ceny
-
Archiwum Polityki
To idzie starość
Dziesięć miesięcy oczekiwania na miejsce w państwowym zakładzie pomocy społecznej to ogólnopolska średnia. W takich miastach jak Łódź, gdzie ludzie w wieku emerytalnym stanowią już prawie 30 proc. mieszkańców, prowadzi się dziś zapisy chętnych na 2005 r. i 2006 r. U felicjanek w Warszawie czeka się dwa lata, chyba że zdarzy się taka wiosna jak tegoroczna. Z powodu epidemii grypy odeszło w ciągu miesiąca 14 pacjentek, kolejka się skróciła.
15.05.1999 -
Archiwum Polityki
Trochę kultury!
Co robi Polak, kiedy ma więcej wolnego czasu, jak choćby w długi majowy weekend? Prawidłowa odpowiedź brzmi: nic nie robi. Badania socjologiczne potwierdzają, że głównym sposobem zabijania czasu jest wzmożone oglądanie telewizji, wideo, spotkanie z rodziną i znajomymi, ewentualnie spacer. Szlachetniejsze formy rozrywki - wizyta w teatrze, kinie, muzeum, lektura książek, koncert - przestały być towarzyskim snobizmem. Oferta kin, księgarni, sklepów płytowych jest dziś w Polsce nie gorsza niż na Zachodzie, ale producenci skarżą się na brak popytu. Zmieniły się wzorce społeczne - to prawda, lecz jednocześnie wiele polskich rodzin, także tych z ambicjami kulturalnymi, po prostu nie stać na bilet, książkę, płytę. Obliczyliśmy, że aby utrzymać proporcje cen z czasów PRL, książka powinna dziś kosztować mniej więcej 2 złote, a bilet do teatru 4 złote. A jak jest?
1.05.1999 -
Archiwum Polityki
Wyciek niekontrolowany
Na brak pieniędzy, utrudniający skuteczne leczenie chorych, narzekają niemal wszystkie placówki służby zdrowia. Po ostatnich kontrolach niektóre będą ich miały jeszcze mniej. Na przykład budżet Centrum Zdrowia Dziecka zostanie uszczuplony o blisko 170 tys. zł, które Mazowiecka Regionalna Kasa Chorych odliczy sobie za zbyt hojne szafowanie receptami na drogie, bezpłatne leki.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Półtusze mrożone
Rząd - w wyniku porozumienia z rolnikami - przyjął kosztowny program interwencji na rynku rolnym. Pieniądze na zakupy wieprzowiny, masła i mleka w proszku musi znaleźć minister finansów i parlament. Nie miejmy jednak złudzeń. W ostatecznym rachunku zapłacą podatnicy i konsumenci.
20.02.1999 -
Archiwum Polityki
Zwierzę polityczne
Liczby nie kłamią. W ostatnich latach wieś biedniała. Nie mogło być inaczej, skoro na targowiskach i w skupie ceny większości towarów rolnych, począwszy od pszenicy, żyta i ziemniaków, a skończywszy na mleku, drobiu i jajach, rosły wolniej niż ceny towarów przemysłowych czy usług.
13.02.1999 -
Archiwum Polityki
Historia polskiej inflacji
Od 16 lat natomiast "Polityka", przygotowując dla Państwa swój coroczny Koszyk, zapisuje historię polskiej inflacji. Jest to także historia stopniowego przechodzenia od chorego, męczącego rynku producenta do rynku konsumenta.
9.01.1999 -
Archiwum Polityki
Luksus na metry
Ludzie z dużymi pieniędzmi mogą kupić apartament, mogą także zamówić mieszkanie według indywidualnego projektu. - Klient zamówił dwustumetrowy dwupoziomowy apartament i dwustumetrowy taras z basenem, z przeszklonym dachem - mówi przedstawiciel jednej z warszawskich firm deweloperskich.
5.12.1998 -
Archiwum Polityki
Płacz nad kaloryferem
Do końca roku przedsiębiorstwa ciepłownicze nie podniosą cen - zapewnia wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki Wiesław Wójcik. Bez względu na to, czy o podwyżkach będzie decydował ten urząd, czy nadal minister finansów. Uwolnienie cen oznacza głównie zmianę sposobu ich ustalania w przyszłości. Paradoksalne, ale swobody będzie nawet mniej niż dotychczas: każda podwyżka musi być przez przedsiębiorstwo uzasadniona i zaakceptowana przez URE.
26.09.1998 -
Archiwum Polityki
Podwyżka bez podwyżki
Powszechny Zakład Ubezpieczeń dokonał podwyżki obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Jego śladem idą pozostali ubezpieczyciele. Po raz kolejny odżywa spór o przyczynę rosnących cen ubezpieczeń samochodowych. Czy odpowiadają za to kierowcy, którzy nie potrafią prowadzić aut, czy firmy asekuracyjne, które kiepsko prowadzą swoją działalność?
29.08.1998 -
Archiwum Polityki
Czeki do apteki
Konflikt między medycyną a ekonomią najlepiej widać na przykładzie leków. To nie przypadek, że co czwarty zarzut opublikowany przez Ministerstwo Finansów w czarnej księdze marnotrawstwa w ochronie zdrowia dotyczył gospodarki lekami. Dlatego od jesieni mają zniknąć zielone recepty, a leki bezpłatne będą reglamentowane przez ministra zdrowia.
25.07.1998