historia
-
Archiwum Polityki
Osiem filarów
Unia Europejska jest przede wszystkim obszarem, gdzie powinny móc krążyć bez przeszkód osoby, towary i kapitały. Zdaje się ona zatem tworem przyziemnym, biurokratycznym i bezdusznym, który nie ma nic wspólnego z etyką i polityką i nie zna żadnych innych wartości niż użytkowe i wymienne.
11.05.2002 -
Archiwum Polityki
Gdy rowery zdobywały wiosnę
Wiele osób, które pamiętają dawny Wyścig Pokoju, wciąż uważa, że było to najważniejsze wydarzenie sportowe ostatniego 50-lecia. Młodszym trudno zapewne zrozumieć, co takiego miały w sobie kolarskie zawody, że na ich punkcie cały kraj ogarniało szaleństwo, przy którym dzisiejsza małyszomania jest ledwie maleńkim zauroczeniem.
11.05.2002 -
Archiwum Polityki
Niemi przodkowie
Polska retoryka polityczna obraca się wokół Europy. Trudno znaleźć w naszym kraju kogoś, kto nie słyszał haseł głoszących nasz powrót do Europy. Jednocześnie, prawie jednym tchem, mówi się o tym, że zawsze byliśmy w Europie, bo taka jest nasza tożsamość, więc właściwie nie musimy wracać; jesteśmy. Wbrew pozorom nie ma między tymi sloganami sprzeczności.
4.05.2002 -
Archiwum Polityki
Droga przez PIT
Dziesiąty rok samodzielnie rozliczamy się z podatków. Z wypełnianiem formularzy, tą coroczną drogą przez mękę, zdążyliśmy się już oswoić, choć ustawodawca potrafił zmieniać przepisy kilkanaście razy w ciągu roku. Czego to Polak przy okazji nie wymyślił, żeby choć trochę fiskusowi uszczknąć: i konie próbowano rozliczać jako „przedmiot rehabilitacyjny”, i pościel z owiec australijskich, i nawet frytownice.
27.04.2002 -
Archiwum Polityki
Ostre kanty
Wiek temu to był zabity dechami zaścianek. Gdzie indziej ważyły się losy świata, nafta nie była jeszcze płynnym złotem. Ku upadkowi chyliło się imperium osmańskie. Runęło. Nad białymi murami Jerozolimy załopotała flaga z krzyżem św. Jerzego. Nowi władcy tej ziemi, Brytyjczycy, nie chcieli zrazić ani Arabów, ani Żydów. Potrzebowali obu narodów. Ale one oba uważały, że są u siebie. I oba marzyły o swoim państwie w Palestynie. Ziarno wojny zostało posiane.
27.04.2002 -
Archiwum Polityki
Mam już swoje drzewo
Oni nam – my im. Ukraińcy nam, my Ukraińcom. Akcja Wisła, rozpoczęta 55 lat temu, stanowiła tylko jeden z tragicznych punktów na mapie krzywd. Wyrządzały je sobie oba narody, które tę samą ziemię i to samo ukochane miasto Lwów uważały za swoje i święte. Pogmatwały się ludzkie losy, wytarto z mapy prastare wsie. Jak Worochtę, dziś porośniętą dzikimi chaszczami, po której w pamięci rodziny warszawskiej studentki Katarzyny Utraty została tylko nazwa.
27.04.2002 -
Archiwum Polityki
Czujne, bratnie ucho
Nie bez powodu enerdowską STASI (Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego, MfS) nazywano tarczą i mieczem partii. Jedną z najważniejszych instytucji, przed którą osłaniała tarcza i w którą uderzał miecz, był Kościół. I chociaż koncentrowano się przede wszystkim na własnych protestantach i katolikach, to macki STASI nieraz sięgały za granicę zachodnią i wschodnią.
20.04.2002 -
Archiwum Polityki
Godzina konspiratorów
16 kwietnia 1922 r. w apartamentach hotelowych, zajmowanych przez delegację niemiecką na konferencję ekonomiczną w Genui, o pierwszej piętnaście w nocy, co nie bez racji Henry Kissinger nazywa godziną konspiratorów, zadzwonił telefon. Telefonował współpracownik przewodniczącego delegacji radzieckiej Georgija Cziczerina, proponując spotkanie obu delegacji tego dnia, a była to Niedziela Wielkanocna, w pobliskiej nadmorskiej miejscowości Rapallo.
13.04.2002 -
Archiwum Polityki
Zahartowani jak stal
W Związku Młodzieży Polskiej (1948–1956), w którym wymagano co miesiąc zaliczenia umoralniającej lektury obowiązkowej, członkowie dość często wymieniali powieść „Jak hartowała się stal” Nikołaja Ostrowskiego. Co bardziej gorliwi dodawali drugi utwór tegoż autora, „Zrodzeni z burzy”. Lekturze musiała towarzyszyć znajomość życiorysu twórcy.
13.04.2002 -
Archiwum Polityki
Pożegnanie bez łez
Prezydent Jugosławii Vojslav Kosztunica i prezydent Czarnogóry Milo Dżukanović podpisali umowę o powołaniu państwa Serbia i Czarnogóra. Jugosławia, po ponad 70 latach istnienia, znika z mapy świata. Być może tym razem na zawsze.
6.04.2002