internet
-
Archiwum Polityki
Zakazane strony
Rynek internetowych bukmacherów rozwija się znakomicie. Setki tysięcy graczy obstawiają rzeczywiste mecze w wirtualnych punktach bukmacherskich. Jest jeden problem: Polacy nie mają prawa zawierać takich zakładów.
22.04.2006 -
Archiwum Polityki
Władza myszki
Na naszych oczach – i z naszym udziałem – rodzi się Internet Drugiej Generacji. W sposób zupełnie wyjątkowy rozwiną się w nim reguły demokratyczne. To my w najbardziej masowym, bo sieciowym głosowaniu będziemy decydować, które informacje są ważne i potrzebne.
8.04.2006 -
Archiwum Polityki
Dać się złapać
Firma Google jest dziś warta 100 miliardów dolarów – prawie dziesięć razy tyle, co General Motors. Ale też opiera się na pomyśle, który dziś ma znaczenie nie mniejsze, niż kiedyś – wynalezienie samochodu.
1.04.2006 -
Archiwum Polityki
CyberSamizdat
Fala internetowych i esemesowych żartów z prezydenta, jego świty, sygnatariuszy paktu stabilizacyjnego czy ojca dyrektora to coś więcej niż sztubackie dowcipy. Satyra polityczna przeniosła się do cyberprzestrzeni i jest w tym pewna manifestacja: my – z wolnej sieci, wy – ze świata władzy i z bogobojnego radia.
25.03.2006 -
Klasyki Polityki
Klątwy i antyklątwy. Rynek usług nietypowych
Świat internetu, elektronicznych gadżetów i wiecznego braku czasu przynosi nowe wyzwania i nowe typy usług. Od całkowicie wirtualnych – jak rzucanie klątw i uroków, po bardziej realne – jak zapewnianie alibi zdradzającym małżonkom.
11.03.2006 -
Archiwum Polityki
Świat za darmo?
Żarty się skończyły. Głębokie przekonanie internautów, że wszystko, co się da, powinno być im dostarczane gratis, zatrzęsło starym światem. Płacze telekomunikacja, producenci muzyczni i filmowi, prasa, radio, telewizja. Skoro nowy świat ma być za darmo, to na czym zarabiać?
4.03.2006 -
Archiwum Polityki
Osobno, ale razem
Czy Internet niszczy więzi społeczne, czy wręcz przeciwnie? Spór jest tak stary, jak sama sieć. Ostatnio jednak bierze górę ta ostatnia teza.
25.02.2006 -
Archiwum Polityki
Gutenberg odwiedza Google
Dla zrozumienia napięć między tradycyjnymi mediami a Internetem trzeba nauczyć się nowego słowa clickstream (klikonurt). To dynamiczna przestrzeń treści i komunikacji powstająca na skutek kolejnych kliknięć na odnośniki. Może ona ustanowić nowy porządek nie tylko w świecie mediów, ale także uprawiania polityki i życia społecznego.
17.12.2005 -
Społeczeństwo
Internauci w labiryncie sieci
Dla zrozumienia napięć między tradycyjnymi mediami a Internetem trzeba nauczyć się nowego słowa clickstream (klikonurt). To dynamiczna przestrzeń treści i komunikacji powstająca na skutek kolejnych kliknięć na odnośniki. Może ona ustanowić nowy porządek nie tylko w świecie mediów, ale także uprawiania polityki i życia społecznego.
12.12.2005 -
Archiwum Polityki
Gadu-gadu
W Łodzi rozpoczyna się proces Łucjana H., oskarżonego o zamordowanie kobiety poznanej przez Internet. Sprawa jest głośna, bo nie chodzi o żadną gąskę, naiwną nastolatkę, ale o znaną postać ze sfery artystyczno-inteligenckiej. Łucjan H., z wykształcenia ogrodnik, z zawodu – przestępca, omotał dziesiątki pań. Zwykle tylko je okradał.
3.12.2005