internet
-
Archiwum Polityki
Gutenberg odwiedza Google
Dla zrozumienia napięć między tradycyjnymi mediami a Internetem trzeba nauczyć się nowego słowa clickstream (klikonurt). To dynamiczna przestrzeń treści i komunikacji powstająca na skutek kolejnych kliknięć na odnośniki. Może ona ustanowić nowy porządek nie tylko w świecie mediów, ale także uprawiania polityki i życia społecznego.
17.12.2005 -
Społeczeństwo
Internauci w labiryncie sieci
Dla zrozumienia napięć między tradycyjnymi mediami a Internetem trzeba nauczyć się nowego słowa clickstream (klikonurt). To dynamiczna przestrzeń treści i komunikacji powstająca na skutek kolejnych kliknięć na odnośniki. Może ona ustanowić nowy porządek nie tylko w świecie mediów, ale także uprawiania polityki i życia społecznego.
12.12.2005 -
Archiwum Polityki
Gadu-gadu
W Łodzi rozpoczyna się proces Łucjana H., oskarżonego o zamordowanie kobiety poznanej przez Internet. Sprawa jest głośna, bo nie chodzi o żadną gąskę, naiwną nastolatkę, ale o znaną postać ze sfery artystyczno-inteligenckiej. Łucjan H., z wykształcenia ogrodnik, z zawodu – przestępca, omotał dziesiątki pań. Zwykle tylko je okradał.
3.12.2005 -
Archiwum Polityki
Popularne jak seks
Trudno dziś sobie wyobrazić życie bez nagrań w formacie MP3. Nawet jeśli najwyższy czas na następcę, to detronizacja króla może okazać się trudna.
26.11.2005 -
Archiwum Polityki
Internet na korbę
Internet dziś to wielkie pieniądze i wielkie nierówności, coraz większa władza, ale i przestrzeń wolności przerażająca wciąż liczne grono tyranów. Takie wnioski płyną z zakończonego w ubiegłym tygodniu Światowego Szczytu Społeczeństwa Informacyjnego, jednego z największych zgromadzeń w historii ONZ.
26.11.2005 -
Archiwum Polityki
Historia długiego ogona
Zgodnie z metryką ma 36 lat. Do społecznej świadomości Internet przebił się jednak dopiero 10 lat temu i otworzył nową przestrzeń życiową, której prawa dopiero poznajemy.
15.10.2005 -
Archiwum Polityki
Wesoła kamp@nia
W roku podwójnych wyborów kampania wyborcza po raz pierwszy tak szeroko wlała się do Internetu. I płynie dwoma nurtami – oficjalnym, poważnym, i tym podziemnym, prześmiewczym.
8.10.2005 -
Archiwum Polityki
Homo internetus, czyli jak sieć pochłonęła człowieka
Sceptycy mówią, że pod wpływem Internetu ludzka świadomość przypominać zaczyna zupkę instant. Można się zżymać. Można też przyjąć do akceptującej wiadomości, że młodzi ludzie, dla których sieć istniała od zawsze, potrzebują zupełnie innej szkoły, książki, prasy, kultury. Tradycyjne są dla nich zbyt nudne.
17.09.2005 -
Archiwum Polityki
Sieć na znakomitości
Czy można nowocześnie i poważnie uprawiać historię – ba, kulturę – zaspokajając jednocześnie potrzeby starych bywalców bibliotek i oczekiwania tych, których czytanie dość nudzi? Można, o czym świadczy internetowy Polski Słownik Biograficzny.
3.09.2005 -
Archiwum Polityki
E-konomiczne zakupy
Pokażą, gdzie jest najwięcej piasku na plaży. Podpowiedzą, jak najtaniej kupić aparat cyfrowy i olejek do opalania. Wywołają nasze zdjęcia z podróży. Najnowsze serwisy internetowe nie spakują za nas walizek, ale pomogą rozwiązać wiele urlopowych problemów.
9.07.2005