malarstwo
-
Archiwum Polityki
Zwykły wieszak
Tadeusza Kantora pamiętamy najczęściej dzięki jego teatrowi. Rzadziej – dzięki jego malarstwu. Wyjątkowo tylko – dzięki jego happeningom i artystycznym akcjom. I ten właśnie nieco zapomniany obszar aktywności postanowiono ostatnio przywrócić pamięci wystawą w krakowskim Bunkrze Sztuki. A przy okazji postawiono na nowo fundamentalne pytanie: czy był Kantor jedynie zręcznym naśladowcą zachodnich artystów, inteligentnie adaptującym artystyczne mody, czy – wręcz przeciwnie – oryginalnym twórcą, wnoszącym do historii sztuki nowe wartości?
8.07.2000 -
Archiwum Polityki
Łaźnia miłości
W 1967 r. Beatlesi wylansowali jeden ze swych wielkich przebojów: „All you need is love” (Miłość jest wszystkim, czego potrzebujesz). Ten sam tytuł nosi wystawa otwarta ostatnio w gdańskiej galerii Łaźnia. Zbieżność nie jest przypadkowa: za każdym razem chodziło o manifestację. W piosence – ducha wolnej miłości epoki dzieci-kwiatów. W galerii – postaw współczesnych artystów wobec miłości.
24.06.2000 -
Archiwum Polityki
Pani cierpiąca
Imię: Polonia. Płeć: żeńska. Wzrost: średni. Wiek: 20–30 lat. Stan cywilny: panna (?). Dzieci: liczne, cały naród. Lico: blade. Szata: powiewna. Wyraz twarzy: bardzo cierpiący. Stan psychiczny: bezwolność z elementami autyzmu i melancholii. Stan zdrowia: ogólne osłabienie, chore serce, chora dusza. Znaki szczególne: obiekt kultu.
10.06.2000 -
Archiwum Polityki
Twarze na rzepy
Przedstawicieli gdańskich elit nieco szokuje pomysł malarza Macieja Świeszewskiego i księdza Krzysztofa Niedałtowskiego, by namalować „Ostatnią Wieczerzę”, gdzie apostołom użyczą twarzy gdańscy notable. Wchodzisz do kościoła, a tu z ołtarza głównego z obrazu o gigantycznych rozmiarach dziewięć metrów na pięć spoglądają na ciebie znajomi, o których to i owo wiesz, których niekoniecznie lubisz i szanujesz. I jak tu uklęknąć?
27.05.2000 -
Archiwum Polityki
Rembrandt za piętnaście wołów
Miłośnicy filmu „Rejs” zapewne pamiętają refleksję o dawnych malarzach, którzy „malowali ludzi starych i pokurczonych”. Otwarta ostatnio w amsterdamskim Rijksmuseum wielka wystawa „Chwała złotego wieku” przekonuje, że przynajmniej możliwości twórców holenderskich wykraczały daleko ponad geriatryczne portrety. Malarstwo północnych Niderlandów w XVII w. to była prawdziwa rewolucja.
13.05.2000 -
Archiwum Polityki
Lenin z fioletowym nosem
Hutnicy, traktorzystki i przywódcy partyjni upozowani w teatralnych gestach, nieodmiennie pełni radości i optymizmu malującego się na twarzach. Akademicki porządek kompozycji, pospieszna bylejakość malarska i infantylizm psychologiczny. Właśnie tak z reguły pamiętamy sztukę socrealizmu. Otwarta niedawno w stołecznej Zachęcie wystawa „Nowocześni 1948–1954” uświadamia, że rzeczywistość artystyczna tych czasów była nieco bardziej skomplikowana.
29.04.2000 -
Archiwum Polityki
Parada szkieletów
W ostatnim dziesięcioleciu prawdziwym monopolistą w organizowaniu wystaw sztuki z C.K. Austro-Węgier i Niemiec przełomu XIX i XX wieku stał się Kraków. Pokazywano tam między innymi dorobek takich gwiazd jak Egon Schiele, Gustav Klimt, Emil Nolde, Oskar Kokoschka. Przełomu w tej praktyce dokonała ostatnio sopocka Państwowa Galeria Sztuki, sprowadzając kolekcję dzieł Alfreda Kubina.
15.04.2000 -
Archiwum Polityki
Melancholik w labiryncie
Rozmowa z malarzem Zdzisławem Beksińskim
1.01.2000 -
Archiwum Polityki
Przeciąganie Memlinga
Lokalne układy polityczne i uległość wobec miejscowych dostojników Kościoła mogą zaważyć na losach "Sądu Ostatecznego" Memlinga, jednego z dwóch najcenniejszych dzieł malarskich, jakie mamy w polskich zbiorach muzealnych. Od 1956 r. jest on wystawiany w gdańskim Muzeum Narodowym. W Bazylice Mariackiej, gdzie wisiał przed wojną, znajduje się XIX-wieczna kopia.
20.11.1999 -
Archiwum Polityki
Obraz spod obrazu
"Serenissima. Światło Wenecji" - 25 października Muzeum Narodowe w Warszawie otworzy wystawę niezwykłą. Widzowie obejrzą nie tylko wspaniałe obrazy ze szkoły weneckiej. Poznają również ich ukryte życie. Obraz przemawia bowiem nie tylko wizerunkiem zewnętrznym. Tajemnice kryje każdy atom pigmentu, gruntu czy werniksu. Opowieść o kilkusetletnich dziejach obrazów z warszawskiej kolekcji zebrało podczas czteroletniego programu badawczego ponad 60 naukowców z instytutów badawczych Torunia, Krakowa i Warszawy. W bezprecedensowym projekcie uczestniczył nawet Instytut Energii Atomowej w Świerku.
23.10.1999