rolnictwo
-
Archiwum Polityki
Tabliczki prawdy
Francuscy chłopi nie zachwycili się rządowym nakazem wprowadzającym tzw. podwójne afiszowanie cen we wszelkich sklepach, sprzedających produkty owocowo-warzywne. Rząd zdecydował: przez około trzy miesiące dziewięć gatunków owoców i warzyw, m.in. jabłek, brzoskwiń, moreli, marchwi i pomidorów, ma wpływać do sklepów w sposób kontrolowany. Tak mianowicie, by kupujący mógł ujrzeć na tabliczce cenę zakupu od producenta i cenę sprzedaży klientowi. By zdał sobie sprawę z różnicy, jaką traci rolnik.
25.09.1999 -
Archiwum Polityki
Prawo brukowca
W Bartoszycach doszło do największej bitwy policji z rolnikami, do których przyłączyli się mieszkańcy miasta. Policjanci nie przeprowadzili tej akcji dobrze, o czym świadczy kilkudziesięciu rannych funkcjonariuszy. Ale też trudno od nich wymagać pewnej ręki i stanowczości, skoro uczestnicy podobnych burd, ewidentnie łamiący prawo, pozostają przeważnie bezkarni. Zaś cała energia państwa skupia się - jak niedawno w Olsztynie - na śledztwie, kto wbrew rozkazowi użył gumowych kul. Pomijając zupełnie przyczynę: agresję podburzanego tłumu, blokującego urząd publiczny. Długo i usilnie politycy pracowali na bezradność polskiej policji.
28.08.1999 -
Archiwum Polityki
Zbieramy plon
Kilometrowe kolejki do elewatorów, rolnicy umęczeni w oczekiwaniu na sprzedaż zboża i urzędnicy tłumaczący mętnie, dlaczego skup jeszcze nie ruszył - tak w codziennych telewizyjnych programach informacyjnych prezentowane są doniesienia z "frontu żniwnego". Trwa więc poszukiwanie winnego, który nie dostrzegł, że już jest po żniwach. Tymczasem winny jest system, w którym - na życzenie związkowców - funkcjonuje polskie rolnictwo. Tam, gdzie na rynek wkracza urzędnik, kolejki są nieuchronne.
21.08.1999 -
Klasyki Polityki
Świat jest wielkim pegeerem
Żyło się elegancko. Człowiek dostał od PGR mieszkanie, działkę 25 arów już obsadzoną ziemniakami, przydział mleka i zboża, jak kto chciał świnie trzymać. Z pensji potrącali za prąd i wodę, to się i długi nie robiły. A w razie czego, było się do kogo odwołać. A tera co? – pyta Mirka.
21.08.1999 -
Archiwum Polityki
Oblężenie Kruszwicy
Rzepakowy konflikt podzielił producentów oleju i współpracujących z nimi plantatorów, rząd i opozycję. Zakłady tłuszczowe nie chcą płacić za rzepak cen, do jakich się wcześniej zobowiązały, zaś rząd rozkłada ręce. - Gdyby nasi poprzednicy właściwie sprywatyzowali przemysł tłuszczowy, moglibyśmy was bronić - twierdzi minister rolnictwa wywołując tym oburzenie wśród polityków PSL. Co się stało na rzepakowym rynku uchodzącym dotychczas za oazę spokoju?
7.08.1999 -
Archiwum Polityki
Placówka Poland
Premier Jerzy Buzek oświadczył, że Polska w negocjacjach z Unią Europejską będzie się domagać długich okresów przejściowych, nim pozwoli na swobodny obrót ziemią. Gdyby UE się na to zgodziła, to obcokrajowcy dopiero za 6 lat mogliby kupić tereny pod inwestycje, a działki rekreacyjne i ziemię rolną dopiero za 18 lat. To stanowisko rządowe jest mozolnie uzyskanym i dość pokrętnym kompromisem.
24.07.1999 -
Archiwum Polityki
Struś się kłania
W ciągu ostatnich kilku miesięcy rząd - pod pistoletem żądań różnych grup społecznych - podpisał weksel na około 1,5 mld zł. Budżet trzeszczy, a żądania się mnożą. Ich spełnienie rozsadziłoby nie tylko kasę, ale i rynek.
12.06.1999 -
Archiwum Polityki
Na żywca
Zablokują drogi czy nie? Odpowiedzi na to pytanie spodziewaliśmy się w miniony czwartek, po spotkaniu związków rolniczych z zespołem rządowym, który zdawał im sprawę z realizacji chłopskich postulatów. Dla związkowców obrady te najwyraźniej miały niewielkie znaczenie - nie uczestniczył w nich żaden z trzech przywódców.
29.05.1999 -
Archiwum Polityki
W ramionach Leppera
Opinię publiczną i polityków interesuje głównie to, czy chłopi obalą rząd, czy drogi będą przejezdne i czy produkty rolne będą drożeć, a nie to, co myślą i czują protestujący rolnicy.
10.04.1999 -
Archiwum Polityki
Kosą, cepem, krzykiem
Chłopi zdecydowali się na płodozmian. Zamiast mniej widowiskowej, bo rozproszonej blokady dróg, rozpoczęli festiwal na ulicach Warszawy. Samoobrona przemaszerowała przez miasto w ubiegłą środę. Pozostałe związki urządziły piknik z kosami i cepami na placu Piłsudskiego w niedzielę. Lista ich żądań jest tak długa, że łatwo będzie znaleźć pretekst do kolejnej demonstracji.
27.03.1999