sport
-
Archiwum Polityki
Pięć kółek
Widzieli swoje nazwiska wypisane wielką czcionką na pierwszych stronach gazet, pierwsi oglądali góry pomarańczy na wystawach kapitalistycznych sklepów, byli obdarzeni absolutną miłością ludu. Olimpijczyk to był przywilej, któremu trudno sprostać. Równie fascynujące było naszych bohaterów pozaolimpijskie życie powszednie.
9.09.2000 -
Archiwum Polityki
Blisko nieba
Andrzej Zawada, jedna z legend polskiego alpinizmu, nie oderwał się od ściany jak Jerzy Kukuczka czy Wanda Rutkiewicz – górą zbyt trudną i wysoką okazała się choroba. Ci, którzy razem z nim wspinali się, zapamiętali go jako najlepszego w dziejach polskiego alpinizmu organizatora i kierownika wypraw. Gdyby nie jego praca, nie byłoby wielu sukcesów naszych wspinaczy – choćby wejścia na Mount Everest zimą w 1980 r.
2.09.2000 -
Archiwum Polityki
Dowód z krwi
Na pięć minut przed dwunastą nastąpiło zamieszanie w liniach lotniczych prowadzących rejsy do Sydney. Kierownictwa niektórych ekip olimpijskich oraz poszczególni zawodnicy zaczęli nagle przesuwać terminy wylotu. Poprzednio ze względu na aklimatyzację chodziło o to, aby przylecieć do Australii jak najwcześniej, obecnie zaś – jak najpóźniej. Powodem jest decyzja komisji medycznej MKOl wprowadzająca badania antydopingowe za pomocą analizy krwi oraz wyrywkowe kontrole przed startem od momentu zamieszkania w wiosce olimpijskiej.
19.08.2000 -
Archiwum Polityki
Hodowca nadludzi
To jedno z ostatnich wielkich wydarzeń w rozliczaniu przeszłości byłej NRD, choć wyroki jeszcze nie zapadły. Nawet jeśli sędzia zdąży przed przerwą urlopową, to oskarżeni – szefowie enerdowskiego sportu – dostaną po kilkanaście miesięcy z zawieszeniem, może jeszcze jakąś grzywnę, i krzywo uśmiechnięci pójdą do domu. Po członkach biura politycznego – z Erichem Honeckerem, Egonem Krenzem i Günterem Schabowskim, po generalicji enerdowskiej armii i pogranicznikach winnych śmierci uciekinierów, po zgrywającym na sali sądowej idiotę sędziwym szefie enerdowskiej bezpieki Erichu Mielke i wreszcie po sędziach ferujących wyroki śmierci na przeciwników reżimu, oni są ostatni. 3 października przestępstwa władz enerdowskich ulegają przedawnieniu.
22.07.2000 -
Archiwum Polityki
Przestrzeń się słyszy, piękno – czuje
Pogoda typowo kolarska – niewielki wiatr, słońce nie pali, asfalt suchy, przyczepny. Policja na czele wyścigu zmiata przez mikrofon na pobocze jadące z naprzeciwka samochody. Strażacy pilnują, żeby żaden pojazd nie wjechał z bocznych dróg na szosę. Trzeba zachować nadzwyczajną ostrożność. Na rowerach pędzą niewidomi.
22.07.2000 -
Archiwum Polityki
Piłka w Canale
Transmisje telewizyjne wszystkich meczów pierwszej i drugiej ligi będą teraz mogli oglądać jedynie abonenci prywatnej kodowanej stacji Canal+, która w zamian za wyłączność wyłoży na ligę prawie 420 mln zł. Ten kontrakt to dzieło przede wszystkim Zbigniewa Bońka.
15.07.2000 -
Archiwum Polityki
Złota bramka
Święto się skończyło, sędzia Frisk odgwizdał koniec meczu finałowego. Mistrzostwa, które odbyły się w Belgii i Holandii, przejdą do historii jako rekordowe pod względem liczby strzelonych bramek. Zostaną zapamiętane także z innego powodu – po raz pierwszy aż tak sromotną klęskę ponieśli Niemcy.
8.07.2000 -
Archiwum Polityki
Futbol plemienny
Różnie nazywano kończące się stulecie: wiekiem filmu, wojen, zmagań totalitaryzmu z demokracją, wiekiem tryumfu technologii nad kulturą. Równie dobrze można je nazwać wiekiem sportu – przedmiotu ekscytacji tłumów. Wydarzenia takie, jak zakończone właśnie piłkarskie mistrzostwa Europy, wzbudzają emocje niezwykłe i nic dziwnego, że przypisuje się im funkcje daleko wykraczające poza wąsko pojmowaną formułę współczesnego gladiatorstwa.
8.07.2000 -
Archiwum Polityki
Europa kopie
Stara Europa porusza się na boiskach Belgii i Holandii żwawo, prezentując futbol na wysokim poziomie. Najciekawsze rzeczy działy się w eliminacjach, gdy przegrywali także faworyci i wydawać się mogło, że przynajmniej w futbolu podział kontynentu na zachodnią i wschodnią część już nie istnieje. Ale w rozegranych w ostatni weekend meczach ćwierćfinałowych niespodzianek nie było. Zwyciężali ci, którzy mieli zwyciężyć: Portugalia, Włochy, Holandia, Francja. Z tej czwórki w niedzielę 2 lipca wyłoniony zostanie mistrz.
1.07.2000 -
Archiwum Polityki
Piłka w reformach
Muskularni zawodnicy założą na głowy kaski, a na wszystkie wrażliwsze miejsca na ciele wymyślne ochraniacze. O tym, że są piłkarzami, świadczyć już będzie tylko przedmiot, który kopią, bo sami wyglądem upodobnią się do kosmonautów. Telewizja płacąc niewyobrażalne sumy pieniędzy sprawi, że mecz przemieni się w widowisko przypominające amerykański futbol i wrestling razem wzięte. Na razie na obecnie rozgrywanych mistrzostwach Europy oglądamy klasyczny futbol, ale wciąż mówi się o kolejnych zmianach zasad gry.
17.06.2000