sztuki wizualne
-
Archiwum Polityki
Duch w ruchu
Alfred Lenica to nazwisko wielce znaczące w powojennej historii sztuki w Polsce. Wyłącznie malarstwu poświęcił się dopiero przed pięćdziesiątką, a jednak zdążył jeszcze zyskać wielkie uznanie w kraju, a nawet otrzeć się o międzynarodową karierę. Jego syn Jan i córka Danuta także zajęli się sztuką, choć trudno mówić, by poszli dokładnie w ślady ojca. W Poznaniu obejrzeć można obecnie prace całej trójki w ramach imprezy, którą zgodnie zorganizowały wszystkie największe galerie w mieście i dumnie, ale i słusznie nazwały Festiwalem Leniców.
16.02.2002 -
Archiwum Polityki
Słonica w ciąży
Mieliśmy już „Przedwiośnie” literackie oraz filmowe, doczekaliśmy się i malarskiego. Tak nazwano bowiem wystawę polskiej sztuki, która prezentowana była przez ostatnie miesiące w Brukseli w ramach festiwalu Europalia. Ekspozycja przeniesiona obecnie do stołecznej Zachęty jest jak z podręcznika wręcz wyjętym pokazem tego, co porabiali rodzimi twórcy pomiędzy 1880 a 1920 r.
2.02.2002 -
Archiwum Polityki
Wszystkokrady i najeźdźcy
Harald Schmidt przed kilku laty w swym nocnym programie w Sat 1 chętnie powtarzał mało wybredne „Polenwitze” w stylu: „Dlaczego Wielki Wóz zniknął z nieba? Bo go ukradli Polacy”. Dziś z kolei można wysłuchać równie głupiego rewanżu w polskiej telewizji: „Dlaczego Niemcy piją? To proste: jak Niemiec rano wstanie i zobaczy w lustrze gębę Niemca, musi to zapić” – rechocze nasz kabareciarz do kamery TVP.
26.01.2002 -
Archiwum Polityki
Towar przereklamowany
Od kilku tygodni krajowe media zachwycają się wędrującą po kraju wystawą grafik Andy’ego Warhola. I nikt się nawet nie zająknie, że mamy do czynienia z prywatnym przedsięwzięciem komercyjnym, którego jedynym celem jest zarobić jak najwięcej pieniędzy, zaś poziom artystyczny ekspozycji jest co najwyżej przyzwoity. Podobnych organizuje się na świecie setki. Niestety, nie pierwszy to i na pewno nie ostatni przypadek wystawienniczych czarów, pod wpływem których stara szkapa zamienia się w rączego rumaka.
19.01.2002 -
Archiwum Polityki
Sztuczne burze piaskowe
Na początku był zwykły pisuar. W 1917 r. Marcel Duchamp wysłał go na wystawę, pod pseudonimem R. Mutt. W ten sposób dokonał w sztuce większego przewrotu aniżeli Picasso kubistycznymi „Pannami z Awinionu” czy Malewicz „Białym kwadratem na białym tle”. Dał bowiem sygnał kolejnym pokoleniom artystów, że wszystko, na co tylko wskażą i czym się zainteresują, może być uznane za dzieło sztuki. I trzeba przyznać, że twórcy postanowili z owej możliwości korzystać masowo i bez żadnych ograniczeń. Z przedziwnymi niekiedy efektami.
5.01.2002 -
Klasyki Polityki
Dawid według Michała Anioła
Michał Anioł zobaczył wielki blok marmuru, porzucony we Florencji, już trochę obrobiony, ale źle. Inni rzeźbiarze bali się dzieła. Buonarotti wówczas miał tylko 26 lat, ale wyrzeźbił już zachwycającą „Pietę”, rozpoznawano w nim geniusza. Z całego tego bloku, długiego na sześć metrów, powstał Dawid, zamówiony przez młodą Republikę Florencką.
5.01.2002 -
Archiwum Polityki
Świadomość ryjka
„Żadna z ludzkich próżności nie brała silniej we władanie wyobraźni niż pragnienie posiadania portretu” – uważał amerykański pisarz Nathaniel Harthorne. Dziś próżności nie brakuje, ale nie starcza już wyobraźni. Polakom na ogół wystarczają zdjęcia z rodzinnych uroczystości. Są jednak i tacy, którzy pragną własnego wizerunku na płótnie, i to w wykonaniu wybitnego artysty.
22.12.2001 -
Archiwum Polityki
Sztuka po sztuce
W stołecznym Zamku Ujazdowskim jeszcze przed świętami otwarta zostanie Międzynarodowa Kolekcja Sztuki Współczesnej. Tworzona na wariackich papierach, będzie mimo to jedyną w Polsce stałą prezentacją sztuki nowoczesnej ostatnich dziesięcioleci. Ekspozycja pełnić więc będzie obowiązki muzeum, które miał postawić w Warszawie słynny Frank Gehry. I obawiam się, że to zastępstwo może potrwać bardzo, bardzo długo.
15.12.2001 -
Archiwum Polityki
Uwolnić Madonnę!
Skandal! Szok! Prowokacja! Już dawno wystawa sztuki nie wywoływała tylu emocji wśród brukselczyków co polska „Irreligia”. To prywatne przedsięwzięcie całkowicie przyćmiło równolegle zorganizowaną oficjalną prezentację polskiej sztuki w ramach wielkiego festiwalu kulturalnego Europalia.
24.11.2001 -
Archiwum Polityki
Wiedeń bez poręczy
W stołecznej galerii Zachęta otwarto wystawę zatytułowaną „Spętani – wyzwoleni. Sztuka austriacka XX wieku”. We wstępie do katalogu ekspozycji jej kuratorka Hanna Wróblewska przypomina słynny „Polaków portret własny” pokazywany przed laty w tym samym miejscu. Porównanie efektowne, ale cokolwiek mylące. Wówczas przeglądaliśmy się w lustrze dziejów polskiej sztuki, obyczajów i historii. Tymczasem wystawione przez Austriaków lustro jest raczej krzywym zwierciadłem odbijającym to, co wydarzyło się w Wiedniu i okolicach w ostatnim stuleciu.
10.11.2001