Hiszpanka była Amerykanką
Niby zwykła grypa, ale na początku XX w. pojawiła się niczym jeździec apokalipsy, siejąc spustoszenie porównywalne jedynie do epidemii dżumy z połowy XIV w. Amerykański wirusolog Jeffrey Taufenberger nazwał hiszpankę „nigdy nieosądzonym masowym mordercą”.

Rozalka ma dziecięce czółko, złote włoski i długie rzęsy. Dziewczynkę zabiła hiszpanka, a w zasadzie jej trzecia i ostatnia fala. Sycylijski generał Mario Lombardo nie chciał, by jego ukochana córeczka zmieniła się w proch. Zatrudnił słynnego balsamistę Alfredo Salafię, by zakonserwował ciało (dopiero w marcu 2009 r. odkryto tajemnicę mieszanki wtłoczonej w żyły dziecka – składała się z gliceryny, formaliny, siarczanu cynku i kwasu salicylowego).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną