Kraj

PiS przeprowadza „zamach lipcowy”. Gdzie protestować przeciwko zmianom w sądownictwie?

Protest KOD pod sądem rejonowym przeciwko ustawie Zbigniewa Ziobry upartyjniającej sądy. Protest KOD pod sądem rejonowym przeciwko ustawie Zbigniewa Ziobry upartyjniającej sądy. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Obywatele, sędziowie i opozycja reagują na proponowane przez PiS zmiany w sądownictwie.

Zaczęło się w czarną środę. Sejm przyjął nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybierze Sejm – dziś wybierają ich środowiska sędziowskie. Tuż po tym uchwalono także nowelę w sprawie ustroju sądów. Zmienione zostały m.in. zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez ministra sprawiedliwości.

W Sejmie pojawił się także poselski projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Zgodnie z nim obecni sędziowie przejdą w stan spoczynku. Dlaczego to ważne? Bo to Sąd Najwyższy zajmuje się m.in. uznawaniem wyników wyborów. A w sprawie decyzji o ważności wyborów nie można się odwołać już do nikogo.

Przyjęcie tych zmian oznacza koniec demokratycznego państwa prawa. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie mógł w praktyce jednoosobowo decydować o tym, kto i w jakiej sprawie ma orzekać.

W jaki sposób wyrazić sprzeciw wobec proponowanych przez PiS zmian w sądownictwie? Opozycja i sędziowie szykują protesty.

Dwie główne demonstracje

W sobotę, 15 lipca, o godz. 15 pod Kancelarią Prezydenta partia Razem organizuje protest: „Nie oddamy wolnych wyborów!”. Dlaczego pod siedzibą prezydenta? „Bo to prezydent stoi na straży konstytucji oraz zapisanej w niej zasady trójpodziału władzy. Będziemy domagać się od prezydenta, żeby sprzeciwił się tej skandalicznej ustawie i już teraz zadeklarował, że jeśli Sejm przyjmie tę skandaliczną ustawę, wykorzysta prawo weta” – uważają organizatorzy.

„Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze i zatwierdza wyniki wyborów, rozstrzyga w kwestii finansowania partii politycznych. Musi być poza wszelkimi podejrzeniami o partyjne sterowanie. Nie można dopuścić do podporządkowania go politykowi!” – zapowiada Razem.

16 lipca, w niedzielę, o godz 15 swoją demonstrację organizuje KOD: „To nie koniec! Powstrzymajmy Zamach Stanu”. Manifestacja odbędzie się pod Sejmem. „Nie mamy wątpliwości. Jesteśmy świadkami zamachu stanu. W trosce o Polskę, przyszłość naszą i naszych dzieci, nie możemy na to pozwolić” – czytamy w komunikacie Komitetu.

Do udziału w tej demonstracji zachęcają także Platforma i Nowoczesna. Partia Ryszarda Petru zaapelowała także o stworzenie Frontu Demokratycznego. „Współpraca musi dotyczyć nie tylko partii parlamentarnych, ale też demokratycznych partii pozaparlamentarnych, stowarzyszeń i ruchów społecznych, jak KOD czy Dziewczyny z Czarnych Protestów, środowisk nauki, kultury czy prawa. Wszystkie ręce na pokład” – zapowiedziała Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Klubu Poselskiego Nowoczesnej.

Protesty odbywają się i odbędą w weekend także w innych miastach, m.in. w Lublinie, Wrocławiu, Krakowie.

Będą protestować też sędziowie

Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zaprasza wszystkich, dla których ważne są niezależne instytucje gwarantujące prawa obywatelskie i którym leży na sercu dobro ojczyzny, by przyszli ze świecami (wyłącznie z nimi!) w niedzielę, 16 lipca, o godzinie 21 pod siedzibę Sądu Najwyższego w Warszawie.

„Stwórzmy wokół budynku Sądu Najwyższego i sądów powszechnych łańcuch światła i czystych intencji” – wzywają organizatorzy.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Brunatne Podhale: Fajne chopaki, ideologiczne i narodowościowe

„Mundury – co tam. Schludnie ubrani. Po Chochołowskiej chodzą? A gdzie mają chodzić? Co do tych Żydów, to raczej niepotrzebnie na nich krzyczą. On osobiście raczej by nie krzyczał. Ale Żydzi są przebiegli, mają pieniądze, rządzą na świecie. Tak było, jest i będzie”.

Przemysław Witkowski
24.11.2020
Reklama