Kraj

Lech Wałęsa w Sejmie. Szkoda, że inni prezydenci na to nie wpadli

Lech Wałęsa odwiedził protestujących w Sejmie. Lech Wałęsa odwiedził protestujących w Sejmie. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Spotkanie przywódcy „Solidarności” (tej prawdziwej) z protestującymi w Sejmie mogło być jedynie gestem solidarności. A to dlatego, że społeczeństwu Polski 2018 solidarność jest obca.

Lech Wałęsa, jak za swoich najlepszych czasów, przechytrzył klawiszy w Sejmie RP: Marka Kuchcińskiego i podległych mu strażników. Z właściwym sobie sprytem wykorzystał zapis w regulaminach, według którego byli prezydenci Rzeczpospolitej – w przeciwieństwie na przykład do obywatelki Ochojskiej – nie potrzebują przepustek, by wejść do parlamentu. W efekcie przedarł się do protestujących niepełnosprawnych i ich rodzin. Szkoda, że na ten sam pomysł nie wpadli Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Wspólne wejście całej trójki byłoby dużo efektowniejszym gestem i, co ważniejsze, mocniejszym wsparciem.

Lech Wałęsa spotkał się z protestującymi w Sejmie

Kłopot w tym, że spotkanie byłego prezydenta z protestującymi mogło być jedynie wsparciem moralnym. I to też ważnym przede wszystkim dla nich samych oraz ewentualnie dla przeciwników władzy PiS – wszak ekipa rządząca i jej wyznawcy są w tej mierze nieprzemakalni. Najpewniej zresztą spróbują wizytę Wałęsy wykpić i zdezawuować.

Sama rozmowa okupujących sejmowe korytarze z liderem strajku w Stoczni Gdańskiej 1980 roku była… jaka była. Emocjonalna (czemu trudno się dziwić), mało spójna i na różnych poziomach. Protestujący mówili głównie o swoich konkretnych problemach, Wałęsa zaś o generalnej strategii walki z dominacją Jarosława Kaczyńskiego i systemowych rozwiązaniach, które by zabezpieczały społeczeństwo przed opresyjnymi rządami, a niepełnosprawnym zapewniły godne warunki życia.

Wałęsa diagnozuje PiS

Oczywiście swoje robiło pewnie i to, że spotkanie odbywało się publicznie, w obecności mediów. Tak czy owak uderzał brak pomysłów na wyjście z klinczu – zarówno tego konkretnego protestu, jak i w skali całego kraju.

Z tymi ludźmi nie da się porozumieć. Oni są bezczelni i perfidni – diagnozował Wałęsa. Dowodził, że władza w Polsce opiera się dziś na świadomym dzieleniu i skłócaniu obywateli. Dlatego zresztą nawet protestujący niepełnosprawni są przez propagandę PiS wykpiwani i ośmieszani. Równocześnie społeczeństwo przestało być solidarne. Do przeszłości należą czasy, gdy – jak chociażby w okresie tzw. karnawału „Solidarności” – za najsłabszymi grupami ujmowały się te silniejsze. I choć Wałęsa zapewniał o wsparciu, to powtarzał, że sam nie ma żadnego rozwiązania.

W razie czego mamy materac przygotowany – zachęcali mimo wszystko protestujący. Żartem przez łzy.

Czytaj także: Iwona Hartwich – za Tuska traktowano nas humanitarnie. Teraz się nas poniża

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Problemy psychiczne dzieci i rodzicielskie zaniedbania

Dr hab. Małgorzata Święcicka: O problemach psychicznych dzieci i rozmaitych „psychologicznych modach”, rodzicielskich zaniedbaniach i lękach na wyrost.

Joanna Cieśla
16.08.2019
Reklama