Kraj

Ponad sto zakażeń w Polsce. Świat zamyka granice

Karetki dowożą chorych na Oddział Zakaźny Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Karetki dowożą chorych na Oddział Zakaźny Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Tylko w sobotę stwierdzono w Polsce 36 przypadków zakażenia – to największy dzienny przyrost od początku epidemii w kraju. W sumie wirusem SARS-CoV-2 zakaziło się do tej pory 104 Polaków: trzy osoby zmarły, a 13 wyzdrowiało.

Codziennie relacjonujemy najważniejsze wydarzenia związane z epidemią koronawirusa w Polsce i na świecie.

Trzy ofiary śmiertelne epidemii Covid-19 i kolejne przypadki zakażeń w Polsce

Dziś zmarł 66-letni mężczyzna leczony w Lublinie. „Z przykrością informujemy, że zmarła trzecia osoba zakażona koronawirusem. To 66-letni mężczyzna, który w stanie poważnym przebywał w szpitalu w Lublinie (woj. lubelskie) i miał choroby współistniejące” – podało Ministerstwo Zdrowia. Przypomnijmy: 12 marca zmarła 57-letnia pacjentka leczona w Poznaniu, a 13 marca 73-letni mężczyzna hospitalizowany we Wrocławiu.

W sobotę 14 marca w Polsce stwierdzono 36 przypadków zakażenia – to największy dzienny przyrost od początku epidemii w kraju. Hospitalizowane są od dziś dwie osoby ze Starachowic, cztery z Wrocławia, jedna osoba z Bolesławca, osiem osób z Lublina, 10 z Łodzi, dwie z Gdańska, dwie z Opola, jedna z Poznania, jedna z Rzeszowa oraz pięć osób z Warszawy. W sumie wirusem SARS-CoV-2 zakaziło się do tej pory 104 Polaków, z uwzględnieniem trzech osób, które zmarły.

Sztab kryzysowy: Pomożemy Polakom wrócić do ojczyzny

W sobotę 14 marca odbyło się kolejne posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego. Podczas konferencji prasowej ok. godz. 18:30 premier podał szczegóły dotyczące przyjazdu Polaków i osób uprawnionych do kraju po uszczelnieniu granic: – Chcemy umożliwić operacje powrotów do kraju tym, którzy są oddaleni, dla których transport kołowy jest bardzo utrudniony albo niemożliwy, bo przebywają w takich krajach jak USA czy Kanada. Loty czarterowe odbędą się zgodnie z harmonogramami. Osobom, które chcą wrócić do ojczyzny, zostaną zaoferowane połączenia PLL LOT z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Cypru i USA. Polacy, którzy „utknęli” w innych miejscach świata, będą mogli zapisać się na powroty do kraju za pośrednictwem specjalnej strony internetowej. Morawiecki zapewnił, że ceny biletów będą zryczałtowane, jednakowe dla wszystkich, kolejność zgłoszeń nie odegra zaś roli. Dodatkowe koszty ma ponieść państwo.

Z powrotnych lotów czarterowych będą mogli skorzystać Polacy oraz osoby uprawnione:

  • małżonkowie obywateli polskich
  • dzieci obywateli polskich
  • osoby posiadające Kartę Polaka
  • osoby posiadające prawo stałego lub czasowego pobytu na terenie RP lub pozwolenie na pracę.

Powroty do kraju będą realizowane najpewniej już od niedzieli 15 marca przez program „LOT do domu” zorganizowany przez PLL LOT. Szczegóły będą dostępne na stronach lotdodomu.pl i lotdodomu.com. Obydwa adresy zostaną uruchomione dziś wieczorem.

Dla linii lotniczych sytuacja jest szczególnie trudna. Ale decyzja polskiego rządu jest odważna, racjonalna i uzasadniona – komentował prezes PLL LOT Rafał Milczarski. I dodał: – Dziękuję załogom PLL LOT, które są narażone na szczególnie trudną pracę. Cieszą mnie głosy, że czują brzemię odpowiedzialności i gotowość do dbania o rodaków, których trzeba przywieźć do Polski.

Uczestniczący w konferencji Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas dodał: – W mojej wypowiedzi muszą wybrzmieć trzy słowa: odpowiedzialność, rozwaga, rozsądek. Poradzimy sobie z tym wirusem. Patrząc na rozwagę obywateli, wiemy, że nam się to uda. Pojawia się pytanie, czy istnieją działania nadmiarowe. Nie, nie istnieją. To inne kraje mają podążać naszą drogą. My im dajemy busolę z azymutem, pokazując, jak dać poczucie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom.

Jarosław Pinkas przypomniał ponadto, że należy „wysypiać się, wietrzyć pomieszczenia, myć ręce” oraz „trzymać się naszych zaleceń opartych na twardej wiedzy”. Podkreślał, że w Polsce jest „13 ozdrowieńców”, a służby mają sytuację pod kontrolą: – Wiemy, ilu mamy pacjentów w kwarantannie, ilu mamy chorych. Robimy ogromną liczbę testów. Tych pacjentów będzie przybywało. Ale ci pacjenci są z ognisk, które obserwujemy. Ogromna liczba pacjentów jest poddana nadzorowi epidemiologicznemu. 4400 osób jest w tej chwili w kwarantannie i zachowuje się w sposób racjonalny. Wiedzą, że mogą być zagrożeniem. My prosimy o obserwowanie naszych komunikatów.

Za postawę i rozwagę Polaków oraz przedstawicieli poszczególnych służb dziękował także Mateusz Morawiecki. – Z dumą i wzruszeniem obserwuję, jacy jesteśmy odpowiedzialni – mówił. – To powoduje, mam nadzieję, że przebieg tej epidemii będzie łagodniejszy. Dziękuję za rozwagę i spokój. To bardzo odpowiedzialna postawa. I dodał: – Dzisiaj przechodzimy test, gdy bliskość wobec człowieka może oznaczać niebezpieczeństwo. Utrzymujmy tę bliskość w wirtualny sposób, unikajmy kontaktu w najbliższych tygodniach. W ten sposób wyrażamy odpowiedzialność za naszych bliskich.

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało dziś, że konferencje prasowe dotyczące pandemii będą odtąd transmitowane wyłącznie na kanałach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na Facebooku i Twitterze i będą się odbywać bez udziału mediów (pytania dziennikarze mogą przekazywać mailowo w trakcie konferencji).

Posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, 14 marca 2020 r.Adam Guz/Kancelaria Prezesa RMPosiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, 14 marca 2020 r.

Nowy etap walki z wirusem w Polsce

Premier opublikował dziś na Twitterze materiał wideo nawołujący Polaków do pozostania w domach i odpowiedzialności. „Cała Polska wchodzi w nowy etap walki z koronawirusem. Byliśmy zmuszeni wprowadzić pakiet rozwiązań, który nie jest dla nas komfortowy, ale niestety jest konieczny” – mówił Morawiecki.

„Zamykamy drzwi przed pandemią”

W Polsce obowiązuje już stan zagrożenia epidemicznego. Od północy zawieszone zostają międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe z i do Polski, od niedzieli przed 10 dni do naszego kraju nie będą mogli wjeżdżać cudzoziemcy z wyjątkiem tych, którzy związani są z Polską – np. pracują tu lub mieszkają. Tak jak Polacy, którzy w tym czasie wrócą do kraju, będą oni poddawani 14-dniowej kwarantannie w domach. Granice będą zamknięte przez 10 dni z możliwością przedłużenia na miesiąc – ogłosił premier na piątkowej konferencji prasowej.

W związku z zagrożeniem koronawirusem rząd zdecydował także o ograniczeniu funkcjonowania centrów i galerii handlowych. Sklepy spożywcze, drogerie i apteki będą w nich działać normalnie, restauracje i bary będą mogły jedynie serwować jedzenie na wynos. Mateusz Morawiecki ogłosił także zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób.

Nie ma podstaw, by przesuwać wybory

Prezydent Andrzej Duda mówił dziś w Garwolinie, że na razie nie ma podstaw, by wprowadzać w Polsce stan wyjątkowy. Tylko to upoważniałoby Radę Ministrów do wnioskowania o przesunięcie daty wyborów prezydenckich. Jak pisała na Polityka.pl Ewa Siedlecka: „Do przeciwdziałania rozwojowi epidemii nie jest konieczne uchwalanie stanu nadzwyczajnego. Ale jeśli myśleć o przesunięciu daty wyborów prezydenckich, to jest to jedyna droga. Rada Ministrów musiałaby maksymalnie wąsko określić cel i dopuszczalne ograniczenia praw i wolności. Można sobie wyobrazić taki cel: zapobieganie gromadzeniu się obywateli (wiece, spotkania wyborcze, samo głosowanie) i umożliwienie pełnego skorzystania z ich praw (uczestnictwa we wspomnianych wiecach, spotkaniach i w akcie głosowania), co będzie wykonalne dopiero po wygaśnięciu epidemii”.

Rzecznik rządu Piotr Müller potwierdził, że nie są rozważane scenariusze przesunięcia wyborów, choć „sytuacja jest dynamiczna”. Zgodnie z kalendarzem wybory mają się odbyć 10 maja.

Wojciech Szacki: Koronawirus zjada kampanię. Kiedy wybierzemy prezydenta?

Potrzebę przesunięcia wyborów widzi zaś były premier, obecnie szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. „Epidemia wymaga solidarności i jedności. Kampania to konkurencja, wzajemna krytyka, wręcz walka. Epidemia wyklucza kampanię. Wniosek jest jeden: trzeba przełożyć wybory” – napisał na Twitterze.

WHO: Centrum pandemii teraz w Hiszpanii

Przypadków zakażeń lawinowo przybywa na świecie. Hiszpania przygotowuje się do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że to kolejne centrum pandemii w Europie: liczba zakażonych przekroczyła tu 6 tys., zmarło 190 osób. Premier kraju Pedro Sánchez zapewnił, że do walki z koronawirusem zostaną zaprzęgnięte wszystkie siły i zasoby, w tym wojsko. Do wdrożenia nadzwyczajnych środków upoważnia art. 116 konstytucji, zezwalający na wprowadzanie obostrzeń dotyczących wjazdów i wyjazdów, przejęcie kontroli nad przedsiębiorstwami i prywatnymi firmami, a także reglamentowanie dostępu do podstawowych artykułów. Od soboty 14 marca zamknięte są restauracje, kawiarnie, kina, siłownie i sklepy z wyłączeniem spożywczych.

Premier Hiszpanii apeluje też do obywateli, by pozostali w domach, bo chroniąc samych siebie, chronią także swoje otoczenie. „Bohaterstwo sprowadza się czasem do mycia rąk” – mówił, dodając, że same dekrety nie zdecydują o zwycięstwie nad pandemią.

Pandemia zamyka granice

O uszczelnienie granic apelował do premiera Hiszpanii prezydent Katalonii Quim Torra, podkreślając, że sytuacja wymaga drastycznych rozwiązań. Takie rozwiązanie wdraża dziś Dania, która zamyka granice dla cudzoziemców z pominięciem legalnych rezydentów. Wjechać do kraju i wyjechać z niego będą mogli tylko ci, którzy dobrze uzasadnią taką konieczność. W Danii z powodu epidemii Covid-19 zmarła dziś pierwsza osoba.

Granice zamknęły także Stany Zjednoczone – z początku dla krajów ze strefy Schengen, od dziś także dla Irlandii Północnej i Wielkiej Brytanii. Od 16 marca również Czesi mają zakaz podróżowania poza kraj, a obcokrajowcy – do przyjazdów. Największe restrykcje obowiązują we Włoszech (prawie 18 tys. zakażeń, ponad 1200 zgonów).

Belgia zdecydowała się zamknąć wszystkie sklepy z wyjątkiem spożywczych i supermarketów, czynne są także apteki, a restauracje i knajpy – tylko do godz. 15. Te same rozwiązania wdrożyła m.in. Austria. Szkoły są zamknięte w Szwajcarii, która zakazuje też spotkań gromadzących co najmniej sto osób. Placówki edukacyjne zamyka się w Niemczech, które wdrażają ponadto pakiety pomocowe dla przedsiębiorców. Pracowników skłania się tu (i w wielu innych krajach) do pracy zdalnej. Portugalia ogłosiła u siebie stan alarmowy. Z kolei parlament w Bułgarii jednogłośnie opowiedział się za wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Parlament Rumunii pracuje zaś zdalnie, gdy pozytywny wynik badania na obecność koronawirusa stwierdzono u jednego z senatorów.

O pierwszych przypadkach śmiertelnych w swoich krajach informują Indie (traktujące wirusa jak katastrofę, co znacząco rozszerza uprawnienia rządowe) i Norwegia. Państwa afrykańskie (Etiopia, Ghana, Kenia) donoszą zaś dopiero o pierwszych zakażonych. Syria, która zamyka szkoły i odwołuje masowe wydarzenia, wciąż utrzymuje, że nie zarejestrowała ani jednej pozytywnej diagnozy na obecność koronawirusa.

Wirus zdaje się wyhamowywać w Azji Południowo-Wschodniej. W Wuhanie, macierzystym ognisku SARS-CoV-2, przez dwa dni z rzędu notowano pojedyncze zakażenia. W innych rejonach prowincji Hubei od ośmiu dni nie stwierdzono żadnego przypadku infekcji. Tymczasem zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia Europa jest na półmetku walki z epidemią.

Poradnik: Jak się nie zarazić? Co zrobić, gdy mam objawy infekcji?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama