„Polityka”. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

SUBSKRYBUJ
Kraj

Wybory w PO. Tusk przewodniczącym, są niespodzianki w regionach

Donald Tusk Donald Tusk Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Donald Tusk był jedynym kandydatem na przewodniczącego PO. W sobotę partia wyłoniła też szefów regionalnych struktur.

Działacze Platformy Obywatelskiej oddawali głosy do 240 urn rozmieszczonych w jej lokalnych biurach w całym kraju. Wybory miały wyłonić liderów struktur regionalnych i powiatowych oraz potwierdzić przywództwo Donalda Tuska, który nie miał konkurentów w tej walce. Głosowanie trwało w sobotę od 10 do 18. Następnego dnia krajowy komisarz wyborczy PO Dorota Niedziela poinformowała, że Tuska poparło 97,4 proc. głosujących i został wybrany na przewodniczącego PO.

Właśnie mija sto dni, odkąd Donald Tusk wrócił do polskiej polityki. – Bardzo się cieszę, że w moim rodzinnym Sopocie mogę tak symbolicznie zamknąć pierwszy etap budowy silnej opozycji. Liczę, że będzie na tyle silna, by w najbliższych wyborach dokonać zmiany władzy w Polsce – mówił Tusk w czasie sobotniej konferencji. – Musimy te porządki doprowadzić do samego końca – podkreślił. Tusk bez wątpienia zostanie szefem PO, kluczowa będzie więc informacja o wyborczej frekwencji i sile jego mandatu.

Poparcie Tuska nie wystarczyło

Jesteśmy partią demokratyczną, więc ostatecznie decydują wyborcy – mówił jeszcze przed głosowaniem rzecznik PO Jan Grabiec. – Organizujemy wybory powszechne jako jedyni, nie tylko na poziomie przewodniczącego, ale również jeśli chodzi o szefów regionów czy powiatów. To jest święto Platformy, sam jestem ciekaw kilku rozstrzygnięć, a to pokazuje, że partia żyje.

Jan Grabiec jako jedyny ubiegał się o przywództwo na Mazowszu. Konkurentów nie mieli także Tomasz Lenz (pozostał liderem w województwie kujawsko-pomorskim), Cezary Grabarczyk (łódzkie), Aleksander Miszalski (małopolskie), Andrzej Buła (opolskie), Krzysztof Truskolaski (podlaskie), Artur Gierada (świętokrzyskie), Rafał Grupiński (wielkopolskie) oraz Olgierd Geblewicz (marszałek województwa zachodniopomorskiego). Z rywalizacji o Mazowsze wycofał się Andrzej Halicki, Cezary Grabarczyk był do tej pory p.o. przewodniczącego w regionie łódzkim, a pozostali kandydaci przedłużyli swój mandat.

Czytaj też: Niesnaski w antyPiSie

Gorący bój o przywództwo stoczył się w regionach, o które działacze PO faktycznie rywalizowali. Na Dolnym Śląsku konkurowali prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej (z poparciem Tuska, Grzegorza Schetyny, Rafała Trzaskowskiego i prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka) oraz Michał Jaros (wspierany przez Bogdana Zdrojewskiego i ludzi Marcina Kierwińskiego). Ostatecznie zwyciężył Jaros, który „Polityce” parę dni temu mówił, że jest pewny wygranej.

Na Pomorzu rywalizowali posłanka Agnieszka Pomaska, marszałek województwa Mieczysław Struk oraz burmistrz Pucka Hanna Pruchniewska. Tusk udzielił poparcia Pomasce, ale wygrał Struk.

Reelekcję wywalczyli z kolei Wojciech Saługa na Śląsku (konkurował z prezydentem Sosnowca Arkadiuszem Chęcińskim) oraz – jak podaje nieoficjalnie PAP – Zdzisław Gawlik na Podkarpaciu (pokonując Marka Rząsę).

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Coraz więcej osób wątpi w szczepionki przeciwko covid, skoro nawet po trzech dawkach przytrafia im się zakażenie. Czy zatem decyzję o szczepieniu przypominającym lepiej odłożyć do czasu, aż pojawią się skuteczniejsze preparaty?

Paweł Walewski
04.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną