Dym kadzideł i bitewny pył
Kościół znalazł się na celowniku snajperów rewolucji moralnej. Nie tego mógł się spodziewać po IV RP.
Przegrana katolickich obrońców życia w sejmowym głosowaniu nad zmianami konstytucji to wydarzenie politycznie ważniejsze niż sprawa abp. Wielgusa. Kościół znajdzie w Marku Jurku polityka, jakiego nie znalazł w Jarosławie Kaczyńskim. Jurek jest katolikiem integralnym, lojalnym względem doktryny i instytucji, a przy tym kulturalnym i zrównoważonym, nie można mu przykleić gęby moherowego oszołoma. Gdyby Jurek zdołał stworzyć jakiś nowy trwały byt polityczny, mógłby liczyć na poparcie czołówki Episkopatu, w tym jego obecnego przywództwa w osobach Józefa Michalika, Stanisława Gądeckiego i Piotra Libery.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną