Ekstremalnie zima noc. Mróz zamyka szkoły. Dyskusja o aktach Epsteina. Polityczne Grammy. 5 ważnych tematów na dziś
1. Mróz zamyka szkoły
Z powodu niskich temperatur w poniedziałek w całej Polsce zamkniętych było ponad 330 szkół. Sytuacja dotyczy przede wszystkim województw: mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, świętokrzyskiego, lubuskiego, lubelskiego i wielkopolskiego. Tylko w części placówek zdecydowano się na naukę zdalną.
Poważna awaria dotknęła m.in. Trójmiasto, gdzie pojawiły się problemy w dostawach ciepła. Z powodu mrozu 3,5 tys. osób pozostawało bez prądu – głównie na Podlasiu (800) oraz Warmii i Mazurach (850). W wielu miastach uruchomiono całodobowe namioty grzewcze. W Lublinie na niektórych przystankach komunikacji miejskiej udostępniono koksowniki. Z kolei w warszawskich namiotach pracownicy Wodociągów Warszawskich podawali ciepłą kawę i herbatę.
Zgodnie z prognozami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w nocy z 2 na 3 lutego temperatura w niektórych miastach spadła do –24 stopni Celsjusza. We wtorek rano temperatura odczuwalna może wynosić –36 st. C.
Z powodu wychłodzenia tej zimy zmarło w Polsce już 40 osób i są to najtragiczniejsze statystyki od kilku lat. Policja i MSWiA ostrzegają, że niskie temperatury stanowią realne zagrożenie dla życia, szczególnie dla osób w kryzysie bezdomności, seniorów i osób samotnych. Służby apelują o czujność oraz reagowanie.
2. Szokujące akta Epsteina
Nie cichnie dyskusja wokół opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości USA akt śledztw federalnych w sprawie nieżyjącego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Wynika z nich, że Epstein na Starym Kontynencie miał rozległe kontakty, znał się np. z Norwegiem Thorbjørnem Jaglandem, byłym szefem Rady Europy – to jemu oferował informacje na temat Trumpa, które docelowo miały trafić do Ławrowa i Putina. Bardzo blisko był z nim również Peter Mandelson, do niedawna brytyjski ambasador w USA.
Jednocześnie, jak ujawniła telewizja Euronews, w aktach znajdują się maile z 2011 r., w których Epstein próbował wykorzystać znajomości w amerykańskich i brytyjskich służbach, by uzyskać dostęp do 80 mld dol., zamrożonych po obaleniu Muammara Kaddafiego i wybuchu wojny domowej w Libii.
„Niewykluczone, że pracował dla wszystkich i dla nikogo jednocześnie – robił po prostu wszystko, żeby zaspokoić swoje potrzeby, perwersje i nałogi. A że przy okazji ktoś kogoś wykorzystał, skompromitował czy osiągnął ambitny cel polityczny? Cóż” – pisze Mateusz Mazzini.
3. Ważna zmiana w armii
Gen. bryg. Jarosław Chojnacki awansował na stanowisko szefa Sztabu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (tzw. DORSZ), gdzie wcześniej sprawował m.in. stanowisko zastępcy szefa sztabu. Chojnacki będzie odpowiedzialny za „dalsze wzmacnianie bezpieczeństwa państwa”, a także za „budowanie efektywnej współpracy – zarówno wewnątrz Dowództwa Operacyjnego, jak i z partnerami krajowymi oraz sojuszniczymi”.
Gen. bryg. Chojnacki zastąpił na stanowisku gen. bron. Macieja Klisza, który był szefem sztabu DORSZ od 10 października 2023 roku.
4. Marszałek Sejmu o Noblu dla Trumpa
30 stycznia do Kancelarii Sejmu RP z amerykańskiego Kongresu wpłynął wniosek dotyczący poparcia starań o przyznanie pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Z inicjatywą wystąpił m.in. przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson.
„Nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje” – oświadczył 2 lutego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Amerykański prezydent od miesięcy rości sobie prawo do pokojowego Nobla, powtarzając, że „zakończył sześć wojen”. „»Sześć wojen« to konflikty zbrojne między od lat skłóconymi państwami lub tylko stany zaostrzonego napięcia między nimi, złagodzone, ale wcale nie zawsze zakończone, m.in. dzięki dyplomacji USA, która od dawna – także za poprzednich prezydentów – starała się je wygaszać” – tłumaczył na Polityka.pl Tomasz Zalewski.
5. Grammy z politycznym akcentem
Imprezę w tym roku zdominował temat sprzeciwu wobec działań antyimigranckich funkcjonariuszy ICE, terroryzujących Minneapolis z polecenia Donalda Trumpa, co doprowadziło już do śmierci dwojga cywilów. „Zanim podziękuję Bogu, muszę to powiedzieć – ICE wypad!” – mówił portorykański raper Bad Bunny, odbierający najważniejszą nagrodę za album roku za płytę „Debí Tirar Más Fotos”. „Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami, nie jesteśmy kosmitami, jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami… Jedyne, co jest silniejsze od nienawiści, to miłość, więc proszę, musimy być od nich inni. Jeśli walczymy, musimy to robić z miłością. Nie nienawidzimy ich, kochamy naszych ludzi, kochamy nasze rodziny i tak to się robi, kochamy” – mówił.
Olivia Dean, doceniona za najlepszy debiut, podkreśliła, że jest wnuczką imigrantów. „Jestem owocem ich odwagi i uważam, że tacy ludzie zasługują na docenienie”. Billie Eilish, nagrodzona za piosenkę roku – „Wildflower” – zaznaczyła, że „nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi”, a obowiązkiem artystów jest „dalej walczyć, zabierać głos i protestować”.
Aż cztery nagrody trafiły do Kendricka Lamara – za nagranie roku, najlepsze wykonanie rap, najlepszy album rap i najlepszą piosenkę rap (w ubiegłym roku sięgnął po pięć statuetek). Tym samym stał się najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy – z 27 statuetkami na koncie wyprzedził Jaya-Z.