Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Trump apeluje i grozi w sprawie Cieśniny Ormuz, Rosja wyłącza Telegram? 5 ważnych tematów na dziś

Donald Trump Donald Trump Office of Public Affairs / Flickr CC by 2.0
Trump chce pomocy sojuszników; kłopoty z Telegramem w Rosji; ponad 60 kandydatów do KRS; pieniądze z SAFE może już w kwietniu; większość krytycznie o wecie Nawrockiego.

1. Trump stawia żądania ws. Cieśniny Ormuz

Donald Trump zaapelował w poniedziałek do krajów sojuszniczych o wysłanie okrętów wojennych w celu eskortowania żeglugi przez Cieśninę Ormuz, ale jego wezwanie spotkało się z chłodnym przyjęciem. W odpowiedzi zarzucił zachodnim partnerom brak wdzięczności po „dekadach amerykańskiego wsparcia”.

Paraliż ruchu handlowego w tym strategicznym szlaku to efekt odwetowych działań Iranu po ataku USA i Izraela. W czasie pokoju przepływało tędy około 20 proc. światowych dostaw ropy i skroplonego gazu, a blokada tego szlaku podnosi ceny energii i budzi obawy o wzrost inflacji.

Szereg partnerów USA, w tym Niemcy, Hiszpania i Włochy, oświadczyło w odpowiedzi na wezwanie Trumpa, że nie ma obecnie planów wysłania okrętów w celu ponownego otwarcia tego strategicznego szlaku, który Iran skutecznie zablokował dronami i minami morskimi. „Brakuje nam mandatu Organizacji Narodów Zjednoczonych, Unii Europejskiej lub NATO, wymaganego przez ustawę zasadniczą” – powiedział w Berlinie kanclerz Niemiec Friedrich Merz, dodając, że Waszyngton i Izrael nie konsultowały z Niemcami rozpoczęcia działań wojennych.

Tymczasem Trump na konferencji prasowej w Waszyngtonie stwierdził, że wiele państw zadeklarowało gotowość do pomocy, nie sprecyzował jednak, które to państwa: „Niektóre kraje są bardzo entuzjastyczne, a inne nie. Niektóre to państwa, którym pomagaliśmy przez wiele, wiele lat. Chroniliśmy je przed groźnymi zagrożeniami z zewnątrz, a one nie były zbyt entuzjastyczne. A poziom entuzjazmu ma dla mnie znaczenie” – mówił prezydent USA.

„Doktryna Trumpa polega na bezwarunkowym podporządkowaniu się jego wizji Ameryki na świecie – a alternatywą jest publiczne spostponowanie, represje gospodarcze, cła lub nawet groźby o charakterze zbrojnym. Doświadczył tego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, doświadczyły tego Dania i Kanada, a ostatnio – na tle wojny z Iranem – także Wielka Brytania i jej premier Keir Starmer, który nie dość ochoczo miał oddać do dyspozycji amerykańskich bombowców brytyjskie bazy lotnicze. Teraz Starmer, Macron i inni zostali wezwani do pomocy, a w zasadzie postawieni przed alternatywą: albo sami zadbają o bezpieczeństwo w cieśninie Ormuz, albo Ameryka także nie będzie nim zainteresowana. Ani słowa wyjaśnienia, ani krzty rozliczenia za zdestabilizowanie sytuacji. Po prostu ma być międzynarodowa misja i koniec” – komentuje na łamach „Polityki” Marek Świerczyński.

2. Rosja wyłącza komunikator Telegram?

Najpopularniejszy komunikator internetowy w Rosji praktycznie przestał działać. Użytkownicy Telegramu w Rosji mają kłopoty z zalogowaniem, nie mogą przesyłać wiadomości, nie ładują im się obrazy i wideo – przekazał w poniedziałek niezależny rosyjski portal Meduza. Eksperci cytowani przez portal uważają, że może to być początek blokady Telegramu.

Jak pisali w „Polityce” Michał i Jacek Fiszerowie, Kreml konsekwentnie zaostrza kontrolę nad przestrzenią informacyjną oraz odcina obywateli od dostępu do internetu. W moskiewskiej aglomeracji od 5 marca strony internetowe ładują się bardzo wolno. Dziennik biznesowy „Wiedomosti” podaje, że 12 marca władze odcięły internet i dane mobilne w budynku Dumy. Jej przewodniczący Wiaczesław Wołodin przypisał problemy z łącznością kwestiom „bezpieczeństwa państwa”.

Nasi autorzy wskazywali też, że Kreml sygnalizuje zamiar dalszego ograniczania działania Telegramu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że platforma musi przestrzegać rosyjskiego prawa, jeśli chce uniknąć całkowitej blokady w Rosji, i wezwał jej przedstawicieli do utrzymywania „elastycznego” kontaktu z władzami.

3. Ponad 60 kandydatów do KRS

Do marszałka Sejmu wpłynęło ponad 60 kandydatur na sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa; 29 kandydatów zgłosiły grupy sędziów, 2 kandydatów zaproponowali obywatele, a 30 kandydatów zgłosiła zarówno grupa sędziów jak i obywateli – informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła w Kancelarii Sejmu.

Po rozpoczęciu procedury zgłaszania kandydatów na sędziowskich członków KRS swoją pomoc zadeklarowało 10 z 11 prezesów sądów apelacyjnych. Zaproponowali, by Sejm – na podstawie obowiązujących przepisów – wybrał 15 członków KRS, ale spośród tych kandydatów, którzy uzyskają najwyższe poparcie w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów.

Jak pisała w „Polityce” Ewa Siedlecka, ponieważ prezydent Karol Nawrocki zawetował zmianę przepisów o wyborach do KRS, mają się one odbyć według procedury pisowskiej, z tym że Sejm w drodze przyjętej uchwały zobowiązał się, że „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa”.

4. Pierwsze pieniądze z SAFE już w kwietniu?

W poniedziałkowej rozmowie z Polską Agencją Prasową pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oceniła, że Polska ma szanse otrzymać pierwsze środki z programu już w kwietniu. „W poniedziałek kończymy rozmowy z Komisją Europejską na temat podpisania umowy. Mam nadzieję, że podpiszemy ją pod koniec marca lub na początku kwietnia” – powiedziała ministra.

Dodała, że ogłoszone w czwartek weto prezydenta „komplikuje całą sprawę”, jeśli chodzi o pozyskanie środków z mechanizmu SAFE. Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że ustawa nie dotyczyła tego, czy Polska powinna w ogóle być częścią unijnego programu, ale stworzenia nowego instrumentu finansowego, który pozwoli odpowiednio wydać pozyskane pieniądze.

5. Nowy sondaż po wecie w sprawie SAFE

Z badania IBRiS zleconego przez Polsat News wynika, że 57 proc. respondentów negatywnie ocenia decyzję Karola Nawrockiego ws. zawetowania ustawy dotyczącej programu SAFE, a 34 proc. uważa ją za słuszną.

W przygniatającej większości decyzję tę negatywnie oceniają zwolennicy partii tworzących koalicję 15 października, z kolei pozytywnie postrzegają ją wyborcy PiS. Dużo bardziej podzieleni są sympatycy Konfederacji: 44 proc. z nich popiera weto, a 31 proc. ocenia je negatywnie.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną