Ranking polskich galerii ze współczesną sztuką

20 najlepszych galerii wystawowych
Wyobraźnia, odwaga i pracowitość w czasach skromnych budżetów, czyli szósta edycja rankingu polskich galerii sztuki współczesnej w nowej, zreformowanej formule.
1. Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki (Warszawa). 2. CSW Zamek Ujazdowski (Warszawa). 3. MOCAK (Kraków). 4. Muzeum Narodowe w Krakowie.
Polityka

1. Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki (Warszawa). 2. CSW Zamek Ujazdowski (Warszawa). 3. MOCAK (Kraków). 4. Muzeum Narodowe w Krakowie.

5. Atlas Sztuki (Łódź). 6. Galeria Arsenał (Białystok). 7. Muzeum Sztuki ms2 (Łódź). 8. Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Warszawa).
Polityka

5. Atlas Sztuki (Łódź). 6. Galeria Arsenał (Białystok). 7. Muzeum Sztuki ms2 (Łódź). 8. Muzeum Sztuki Nowoczesnej (Warszawa).

9. Państwowa Galeria Sztuki (Sopot). 10. Centrum Rzeźby (Orońsko). 11. Art Stations (Poznań). 12. CSW Łaźnia (Gdańsk).
Polityka

9. Państwowa Galeria Sztuki (Sopot). 10. Centrum Rzeźby (Orońsko). 11. Art Stations (Poznań). 12. CSW Łaźnia (Gdańsk).

13. BWA Galeria Miejska (Tarnów). 14. CSW Znaki Czasu (Toruń). 15. Muzeum Współczesne (Wrocław). 16. Galeria aTAK (Warszawa).
Polityka

13. BWA Galeria Miejska (Tarnów). 14. CSW Znaki Czasu (Toruń). 15. Muzeum Współczesne (Wrocław). 16. Galeria aTAK (Warszawa).

17. Galeria Zderzak (Kraków). 18. Galeria Propaganda (Warszawa). 19. Galeria Awangarda (Wrocław). 20. Fundacja Archeologii Fotografii (Warszawa).
Polityka

17. Galeria Zderzak (Kraków). 18. Galeria Propaganda (Warszawa). 19. Galeria Awangarda (Wrocław). 20. Fundacja Archeologii Fotografii (Warszawa).

Dotychczas przygotowywałem dwa rankingi: galerii publicznych (państwowych i samorządowych) oraz prywatnych. Postanowiłem jednak połączyć te kategorie, wychodząc z założenia, że przecież sztuka też jest jedna. W nowym rankingu uwzględniłem wszystkie placówki wystawiennicze, które w swoim programie mają pokazywanie współczesnej sztuki – także muzea. Można powiedzieć, że duży (o zasobnym portfelu) może więcej, a prywatni z publicznymi nie mają szans. Zapewne tak. Ale szanse nieco się wyrównują, gdy pod uwagę bierzemy nie tylko rozmach działań ekspozycyjnych, ale także koncepcję, pomysły, profesjonalizm, relację sił do zamiarów. I jeszcze jedna uwaga: działają galerie prywatne znane z doskonałej oferty handlowej lub wzorcowej promocji artystów, ale mniejszą wagę przywiązujące do wystaw (np. Galeria Starmach, Fundacja Galerii Foksal, Raster). Dla klarowności wyborów postanowiłem nie uwzględniać ich w rankingu.

Trzy lata, jakie upłynęły od ostatniego rankingu, to niedużo. Polski „art world” wyraźnie okrzepł, nie ma już spektakularnych i gwałtownych galeryjnych wzlotów czy upadków, tak częstych jeszcze 10 czy 15 lat temu. Przybywa wprawdzie niedużych galerii, ale to zabawa dla wtajemniczonych, bo na ogół poukrywane są gdzieś w wynajętych mieszkaniach i działają mając skromniutkie budżety. Niekiedy zdarzają się przykre pożegnania. Na przykład w 2011 r. zniknęła Yours Gallery – bodaj najlepsza placówka promująca ze sporym rozmachem dobrą, współczesną fotografię. Ale mamy też na liście debiutantów, którzy nie istnieli, gdy układany był ranking poprzedni: Muzeum Współczesne we Wrocławiu, MOCAK w Krakowie, Fundacja Archeologii Fotografii.

Gdyby spytać, co przeszkadza w rozwoju wystawowego życia, odpowiedzi brzmiałyby niemal identycznie: brak pieniędzy. W przypadku galerii publicznych topnieją dotacje i trzeba nieźle się nakombinować, by zbudować jako tako atrakcyjną ofertę. W przypadku galerii prywatnych – sztuka ciągle jeszcze słabo się sprzedaje, co sprawia, że redukują one programy wystawowe i pokazują przede wszystkim artystów z własnej „stajni”. Na pokazywanie dobrej (o najlepszej nie wspominając) sztuki ze świata pozwalają sobie tylko najwięksi, a i to sporadycznie. Możemy natomiast pochwalić się innym wymiarem europeizacji; dwoma dużymi galeriami w Polsce zarządzają obcokrajowcy. Od 2010 r. dyrektorem programowym CSW Znaki Czasu w Toruniu jest Serbka Dobrila Denegri, zaś dyrektorem CSW Zamek Ujazdowski – Włoch Fabio Cavalluci. Z obiecującymi rezultatami.

Ciągle jeszcze brakuje powszechnej współpracy galerii; wspólnie przygotowywanych przez nie wystaw, pokazywanych później w dwu, trzech, a nawet i czterech miastach. Przykłady takich przedsięwzięć z ostatnich lat można policzyć na palcach jednej ręki. To np. „Mit i Melancholia” zorganizowana pospołu przez Bielsko-Białą i Wrocław. A teraz – ranking.

1 Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki (Warszawa). Zaskoczenia nie ma, bo od pierwszego rankingu opublikowanego przed 11 laty przewodziła na zmianę z CSW Zamek Ujazdowski. Tym razem otwiera listę w nagrodę za sprowadzenie kilku wystaw artystów ze światowej czołówki, takich jak Anette Messager, Neo Rauch, Wolfgang Tillmans, Marlene Dumas. Za kilka ważnych wystaw tematycznych i problemowych „Płeć? Sprawdzam”, „Choreografia ciał”, „Sztuka wszędzie”). Za udane balansowanie w prezentacji klasyków (Jan Lebenstein, Rajmund Ziemski) i młodych zdolnych (Jakub Julian Ziółkowski, Rafał Milach). A także za pomysł wyprawy ze sztuką na lotnisko oraz ciekawe prezentacje współczesnej sztuki Białorusi i Indii.

2 CSW Zamek Ujazdowski (Warszawa). Krok w krok za Zachętą. W zamkowych wnętrzach także odczuliśmy powiew wielkiego świata (wystawy Haruna Farockiego, Christiana Boltanskiego, Kary Walker, Maurizio Cattelana). Ponadto ciekawy cykl „Project room”, czyli codwutygodniowy (przez dwa lata!) przegląd najciekawszych projektów młodych twórców. I całe mnóstwo wystaw pozwalających dobrze się orientować, co piszczy w trawie współczesnej polskiej sztuki. O bogatym programie towarzyszącym (prelekcje, projekcje, spotkania) nie wspominając.

3 MOCAK (Kraków). Otwarcie w maju 2011 r. Jako placówka mająca w nazwie muzeum (Museum od Contemporary Art Cracow) mogłaby zapełnić sale stałą kolekcją i tylko od czasu do czasu na boczku pokazywać coś nowego. Na szczęście energia szefującej jej Maszy Potockiej przekłada się na całe mnóstwo wystaw. Od okazałych prezentacji „Historia w sztuce” i „Sport w sztuce” poprzez bardzo interesujący import (Jiří Kolář, Grupa Fluxus, Eva&Adele, Akcjoniści Wiedeńscy) po rzetelne monografie rodzimych twórców, w tym Edwarda Dwurnika, Wojciecha Wilczyka, Maurycego Gomulickiego i Anny Okrasko.

4 Muzeum Narodowe w Krakowie. To zaskoczenie. Jedyne w Polsce muzeum narodowe, które regularnie sięga po współczesną sztukę, często artystów żyjących. I to powyciąganą ze wszystkich możliwych artystycznych szuflad. Są, co nie dziwi, absolutni mistrzowie, jak Jerzy Nowosielski. Są, co budzi szacunek, twórcy sztuki krytycznej (Zbigniew Libera, Katarzyna Kozyra), ale też pokolenie Marcina Maciejowskiego i Pauliny Ołowskiej. A przecież dorzucić jeszcze można ekspozycje fotografii w najlepszym wydaniu (Jerzy Lewczyński, Wojciech Plewiński) czy popartu (Lucjan Mianowski).

5 Atlas Sztuki (Łódź). Tradycyjnie najlepsza z galerii prywatnych. Świetnie zorganizowana, dbająca o artystów i szanująca widzów, otwarta na różną estetykę i kierunki w sztuce (np. Stanisław Fijałkowski, Krzysztof Wodiczko, Stefan Krygier, grupa Twożywo). Zaskakująca oryginalnymi projektami („Opera dworcowa”, „Zdobywcy słońca”, „Brzuch Atlasa”), czerpiąca trochę z wielkiego świata (Joseph Beyus, kolekcja dra Ericha Marxa). To galeria potrafiąca zainwestować w artystyczny projekt bez przeliczania wszystkiego na ewentualny zysk.

6 Galeria Arsenał (Białystok). Jeżeli ktoś prowadzi galerię prawie ćwierć wieku, to ma dwie możliwości: ugrzęznąć w rutynie lub dojść do pełnego profesjonalizmu. Monice Szewczyk udało się to drugie. Wybór, jak przy najlepszym artystycznym szwedzkim stole; około 20 wystaw rocznie („Rysunek wraca w wielkim stylu”), sporo projektów za granicą, duży szacunek całego krajowego środowiska. Nie ma sensu wymieniać znaczących artystów, którzy tu wystawiali ostatnimi laty, bo zbyt długa byłaby to lista.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną