Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Od Diane Keaton nie dało się oderwać wzroku. Była poważna i zabawna jak nikt inny

Diane Keaton (1946-2025) Diane Keaton (1946-2025) Image Press / Forum
Zmarła Diane Keaton, ikona Hollywood, wspaniała aktorka, która sławę zdobyła dzięki rolom w „Ojcu chrzestnym” i filmach Woody’ego Allena.

Wybitna krytyczka Pauline Kael widziała w niej „gwiazdę pozbawioną próżności”. Aktorstwo Keaton miało w sobie wdzięk i lekkość, lecz jej postaci nigdy nie były banalne. Intrygowały, wzruszały, dawały się kochać, a przy tym Keaton z każdej z nich wydobywała coś więcej. Coś, z czego czasem być może nie zdawali sobie sprawy nawet scenarzyści i reżyserzy. Bo przecież w jej bogatej filmografii – w której nie brakuje arcydzieł – można znaleźć dużo tytułów przeciętnych, niewybijających się ponad stany średnie. To ekranowa obecność Diane Keaton sprawiała, że warto było poświęcić im czas.

Była aktorką, która przykuwała uwagę, a zarazem nie dominowała nad swoimi ekranowymi partnerami. Miała naturalną charyzmę i budziła sympatię, także dlatego, że w jej bohaterkach tak często odbijały się jej własne tiki, neurozy, poczucie humoru. „Publiczność ją uwielbia, bo identyfikuje się z granymi przez nią kobietami, które nigdy nie są jednoznaczne. Składają się z sukcesów i porażek, co wydaje się bliskie temu, jak sami siebie dziś postrzegamy, w przeciwieństwie do typowych dla Hollywoodu kobiecych postaci. Nikt nie potrafi być jednocześnie poważny i zabawny tak jak Diane Keaton. W niespokojnych czasach to idealne połączenie”, pisał Peter Rainer na łamach magazynu „New York”, przyglądając się późnym rolom aktorki.

Czytaj też: Filmowanie przez promptowanie. Tak AI wchodzi do Hollywood. Są powody do obaw?

Aktorka nowego pokolenia

Naturalność Keaton najlepiej potrafił wykorzystać Woody Allen. Była jego muzą i partnerką, choć ich związek się rozpadł, pozostali bardzo bliskimi przyjaciółmi.

Reklama