Oto oświadczenie, jakie przed chwilą otrzymaliśmy: „Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu 19 lutego 2026 r. wypowiedziało umowę w sprawie prowadzenia jako wspólnej instytucji kultury Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie”.
„Mimo jednoznacznych opinii ekspertów i środowiska literackiego samorząd mazowiecki woli kierować się interesem partyjnym. To postawa głęboko szkodliwa i niszcząca dla wspólnej kultury. (…) Wobec otwartego łamania zasad i wobec wyczerpania możliwości porozumienia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wypowiedziało umowę współprowadzenia Muzeum Literatury” – powiedziała ministra Marta Cienkowska.
Wojna o Muzeum Literatury
Wypowiedzenie oznacza, że od 1 stycznia 2027 r. Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie pozostanie samorządową instytucją kultury prowadzoną wyłącznie przez województwo mazowieckie. Pełna decyzyjność to pełna odpowiedzialność – również finansowa. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie będzie finansowało eksperymentów samorządowców na żywych organizmach instytucji kultury.
O co chodzi? W najnowszym numerze „Polityki” opisywaliśmy awanturę wokół Muzeum Literatury, gdzie Zarząd Województwa powołał działaczkę PO Beatę Michalec na dyrektorkę. Sprzeciwiało się temu ministerstwo kultury, które wystąpiło do wojewody mazowieckiego (PO) o uznanie za niezgodną z prawem uchwały powołującej działaczkę PO na dyrektora tej placówki. Pisaliśmy, że 4 lutego wojewoda dostał wszystkie dokumenty dotyczące tego konkursu i miał zdecydować.
I okazało się, że zdecydował. W poniedziałek wysłał swoje stanowisko minister Cienkowskiej. Jakie było? Jak przekazał „Polityce” rzecznik ministerstwa kultury Piotr Jędrzejowski: „Wojewoda Mazowiecki uznał, że sposób powoływania dyrektora określa umowa między organizatorami, a on jako organ nadzoru nie ma ustawowych podstaw do kontrolowania wykonania tej umowy”.
Jak to wygląda prawnie i kto w tej wojnie o Muzeum Literatury umył ręce – będziemy się dowiadywać.