Film

Buntowniczka z brzuchem

Recenzja serialu: „Opowieść podręcznej 2”, reż. Reed Morano

Elisabeth Moss znów jako Offred w (dalej) brutalnym świecie. Elisabeth Moss znów jako Offred w (dalej) brutalnym świecie. Showmax / materiały prasowe
Autorytarny koszmar, w którym nie ma miejsca dla niezależnych pracujących kobiet czy mniejszości seksualnych.

Kontynuacja jednego z najgłośniejszych i najważniejszych seriali ubiegłego roku, bazującego na dystopijnej powieści Margaret Atwood obrazu Ameryki rządzonej przez parareligijny, fundamentalistyczny reżim, który odbiera kobietom prawa obywatelskie i sprowadza je do roli rozrodczej lub pomocniczej w funkcjonowaniu narodowej machiny prokreacyjnej. Serial słusznie zebrał nagrody zarówno za ważny i aktualny temat, ale także za świetną realizację, filmowy rozmach oraz perfekcyjne aktorstwo. Dwa odcinki nowego sezonu nie ustępują w niczym tym z poprzedniego. Poznajemy kolejne kręgi piekła Gileadu, w retrospekcjach zaś oglądamy wydarzenia, które stopniowo zmieniały demokratyczną Amerykę w autorytarny koszmar, w którym nie ma miejsca dla niezależnych pracujących kobiet czy mniejszości seksualnych. Offred (Elisabeth Moss), w ciąży, po tym jak stanęła na czele buntu podręcznych przeciw rozkazowi ukamienowania niesubordynowanej koleżanki, kontynuuje odzyskiwanie swojej dawnej tożsamości. Rytm, zwłaszcza w drugim odcinku, jest spokojniejszy. Jednak poziom brutalności i okrucieństwa – taki sam. W jednej z poruszających scen katowane podręczne patrzą z nadzieją w niebo, ale jedyne, na co mogą stamtąd liczyć, to deszcz. „Gilead jest w tobie – konstatuje smutno June. – Jak Bóg, fiut komendanta albo rak”.

Opowieść podręcznej 2, Showmax, emisja od 26 kwietnia

Polityka 17/18.2018 (3158) z dnia 24.04.2018; Afisz. Premiery; s. 121
Oryginalny tytuł tekstu: "Buntowniczka z brzuchem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Janusz Majewski: Trzeba pokonać inteligencki wstyd

Rozmowa z reżyserem Januszem Majewskim o tym, jak się zachowywać w trudnych czasach, czy istnieje recepta na dobry film oraz o ogładzie, która była ważna nawet u czerwonoarmistów.

Martyna Bunda
09.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną