Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Kochankowie roku Tygrysa

◊ ◊

Nie ulega wątpliwości, że „Kochankowie roku Tygrysa” – historycznie pierwsza polsko-chińska koprodukcja – to ambitna porażka, o której zapewne i sam autor chciałby jak najszybciej zapomnieć.

Melodramatowi, rozgrywającemu się na początku ubiegłego stulecia, o gwałtownym, łamiącym bariery kulturowe uczuciu między nastoletnią dziewczyną z Mandżurii (Li Min) a polskim zesłańcem, uciekinierem z Syberii (Michał Żebrowski), najwyraźniej brakuje dramaturgicznego błysku oraz zmysłowej magii, które uwiarygodniałyby tę historię.

Pierwsza połowa filmu zamiast solidnego psychologicznego tła funduje widzom opisy dziwów i cudów Kraju Środka, niezbyt zresztą atrakcyjnie fotografowanych, z polowaniami na sobole, jelenie i tygrysy jako motywem przewodnim. Nasz amant snuje się upozowany na chińskiego myśliwego i aż żal patrzeć, jak teatralnymi minami stara się wytworzyć jakieś napięcie, którego w scenariuszu nie ma.

W drugiej części następuje długo oczekiwany zwrot w kierunku romansu, ale i tu na próżno szukać jakichś niespodzianek, bo jedyną przeszkodą w amorach jest męska grzywka i chłopięcy strój urodziwej dziewczyny, na wszelki wypadek przebranej przez rodziców za wiejskiego parobka. Kiedy podstęp wychodzi na jaw i może wreszcie dojść do konsumpcji miłosnego związku w pięknych okolicznościach przyrody, nieoczekiwanie pojawiają się napisy końcowe, a w świadomości widza rodzi się dojmujące poczucie straconego czasu.
 

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną