Przekład do korekty
Gorąca afera o dzieła Papuszy. Czy Ficowski przekroczył granice i co dziś wolno tłumaczom
Burzę wywołało groźne słowo „falsyfikat”. Tak dr Emilia Kledzik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu określa w swojej naukowej rozprawie to, co Jerzy Ficowski zrobił z twórczością Papuszy, spolszczając ją i modyfikując. „Użyłam słowa »falsyfikat«, bo skala zmian nie pozwala nazwać tych tekstów po prostu przekładami” – wyjaśnia badaczka na łamach „Wysokich Obcasów”. W rozmowie relacjonuje, jak dotarła do rękopisów. W 1996 r. Ficowski sprzedał 134 listy Bronisławy Wajs, czyli właśnie Papuszy, Stowarzyszeniu Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej w Gorzowie Wielkopolskim. Stąd miały trafić do miejskiej biblioteki publicznej, ale szefem stowarzyszenia był bratanek romskiej poetki, co podobno mocno sprawę komplikowało. Udało się niedawno – w grudniu 2020 r. dr Kledzik odebrała telefon od dyrektora gorzowskiej biblioteki, że pisma są do wglądu. Pierwszy raz. Badaczka wertowała je do rana, bo było tego mnóstwo: około tysiąca kartek z wierszami, listami, pamiętnikiem. Zanosiło się na sensację.