Zwierzęta też odczuwają upływ czasu
Ciekawy eksperyment neurofizjologów z Northwestern University dowodzi, że – chyba podobnie jak ludzie – zwierzęta mają świadomość upływu czasu.
Badacze zwierząt zastanawiają się od dawna, czy istnieją gatunki, które odbierają i reagują na upływ czasu.
Cloudtail the Snow Leopard/Flickr CC by 2.0

Badacze zwierząt zastanawiają się od dawna, czy istnieją gatunki, które odbierają i reagują na upływ czasu.

Dowiadujemy się o zwierzętach coraz ciekawszych rzeczy. Wiemy, że koty potrafią wyczuć u ludzi pewne choroby i są w stanie w jakiś sposób przewidzieć trzęsienia ziemi. Że kruki mają system porozumiewania się o wiele bogatszy niż ludzki język. Że słonie posiadają wyśmienitą pamięć i bardzo dobrze liczą. A psy? No cóż, nierozwiązana pozostaje zagadka, skąd wiedzą, że do domu zbliża się ich pan, i to przede wszystkim w sytuacjach, gdy na pewno nie mogą go wyczuć węchem.

Czytaj także: Psim nosem, kocim okiem. Jak odczuwają zwierzęta

Czy zwierzęta odczuwają upływ czasu?

Badacze zwierząt zastanawiają się też od dawna, czy istnieją gatunki, które odbierają i reagują na upływ czasu, słowem: czy istnieje u nich coś takiego jak świadomość czasu. Trudno było to sprawdzić, ale w końcu chyba się udało. Prof. Daniel Dombeck z Northwestern Weinberg College of Art and Science przeprowadził wraz z zespołem kilka ciekawych eksperymentów z myszami. Wyniki jego badań ukazały się w niedawnym wydaniu czasopisma „Nature Neuroscience”.

Myszy w labiryncie z drzwiami i bez drzwi

Dombeck skupił się na tzw. korze śródwęchowej, czyli części mózgu u ludzi i wielu ssaków umiejscowionej w płacie skroniowym, odpowiadającej za takie funkcje jak pamięć i nawigacja. Ośrodek ten jest ściśle anatomicznie i funkcjonalnie powiązany z hipokampem, w szczególności zaś dekoduje dane przestrzenne w procesie zapamiętywania. Dombeck zasugerował, że prawdopodobnie dekoduje też, przynajmniej częściowo, dane dotyczące upływu czasu. Żeby potwierdzić tę hipotezę, zorganizował eksperyment, w którym w środowisku wirtualnym, wykreowanym i ukazanym przez komputer, myszy miały przejść wytyczonym korytarzem do celu – tam zaś znajdowała się nagroda, czyli przysmak. W połowie drogi zainstalowano wirtualne drzwi. Mysz wędrowała, dochodziła do zamkniętych drzwi i zatrzymywała się. Za każdym razem dokładnie po sześciu sekundach drzwi otwierano, a mysz mogła iść dalej już bez przeszkód.

Gdy myszy odpowiednio przećwiczono, a więc powtórzono tę sytuację kilkanaście razy, zmodyfikowano warunki eksperymentu i usunięto drzwi. Mysz docierała więc do miejsca, gdzie wcześniej napotykała na zamknięte drzwi, rozpoznawała to miejsce dzięki zmiennej fakturze podłoża, po którym wędrowała, i przystawała mimo braku drzwi. Dokładnie po sześciu sekundach ruszała dalej i docierała do nagrody.

Czytaj także: Niedługo wyginą wszystkie zwierzęta. To przede wszystkim „zasługa” ludzi

Co przemawia za tym, że zwierzęta mają poczucie czasu

„Ważne w tym wszystkim jest to – tłumaczy Dombeck – że mysz istotnie nie wiedziała, kiedy drzwi są otwarte, a kiedy zamknięte, bo w ogóle ich nie było. Jedyne, czym dysponowała mysz, by rozwiązać problem i iść dalej, to odwołać się do swojego wewnętrznego poczucia upływu czasu”. A więc przeczekać sześć sekund i ruszyć. Dombeck dodaje, że wirtualne środowisko eksperymentu pomogło wyeliminować wszystkie bodźce, które mogłyby zaburzyć przebieg eksperymentu. W realnym świecie nie dałoby się drzwi po prostu usuwać i przywracać. Myszy mogłyby np. słyszeć dźwięk ich otwierania, wyczuć je węchem lub jakimś innym zmysłem. Wtedy nie musiałyby się odwoływać do poczucia upływu czasu.

Ale nie koniec na tym. Badacze sprawdzili aktywność neuronalną u myszy w drodze do drzwi i w momencie zatrzymania – gdy drzwi były i gdy ich nie było. Prześledzono tę aktywność za pomocą dwu-fotonowego mikroskopu. Gdy mysz podążała w kierunku drzwi, wyraźnie aktywne stawały się neurony odpowiedzialne za orientację w przestrzeni i nawigację. Gdy się zatrzymywała, aktywność tych neuronów wygasała, aktywacji zaś doznawały zupełnie inne neurony, niewidoczne w trakcie przejścia. Te nowe zaś stawały się aktywne wyłącznie w chwili zatrzymania i postoju. A to oznacza, że myszy mogły ocenić, jak długo ów postój ma trwać, zanim ruszą w dalszą drogę, co należy uznać za umiejętność odczuwania upływu czasu.

Poczucie czasu u zwierząt i nadzieje dla ludzi

Te interesujące badania nie służą wyłącznie próbie odpowiedzi na pytanie, czy zwierzęta mają świadomość czasu, a więc czy potrafią np. ocenić, jak długo trwają jego poszczególne interwały. Wydaje się, że tę świadomość mają. I choć wątek ten jest niezwykle ciekawy, chodzi tu także o badania, które w przyszłości być może pomogą ludziom – w szczególności cierpiącym na chorobę Alzheimera. Ludzie ci bardzo często tracą orientację, kiedy wydarzyły się konkretne sytuacje w ich życiu. Dzieje się tak najpewniej dlatego, że choroba atakuje i uszkadza właśnie korę śródwęchową. Badania i eksperymenty Dombecka być może przyczynią się do opracowania nowych testów wykrywających Alzheimera na bardzo wczesnym etapie rozwoju choroby.

Czytaj także: Alzheimer nie przytrafia się wyłącznie ludziom starszym

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj