Wszystko, co warto wiedzieć o ASF i sposobach na zwalczenie wirusa
Skrót ASF (afrykański pomór świń) zna dziś każdy, ale już niekoniecznie każdy zna historie, które się za nim kryją.
Do Polski epidemia ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń, dotarła przez Rosję i Białoruś z Gruzji i Armenii, gdzie pierwsze przypadki choroby odnotowano w 2007 r.
afnewsagency/Pixabay

Do Polski epidemia ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń, dotarła przez Rosję i Białoruś z Gruzji i Armenii, gdzie pierwsze przypadki choroby odnotowano w 2007 r.

ASF, czyli afrykański pomór świń, to choroba wywoływana przez wirusa DNA należącego do rodzaju Asfivirus, którego jest jedynym znanym przedstawicielem. Wbrew pozorom to nie dzik zwyczajny jest jego pierwotnym rezerwuarem. Jest on przenoszony pomiędzy występującymi we wschodniej i południowej Afryce kleszczami Ornithodoros moubata, które pasożytują na skórze guźca zwyczajnego. Zainfekowana wirusem krew guźca jest wektorem, choć zwierzęta te w zasadzie nie wykazują klinicznych objawów choroby. Podobnie sprawa ma się z występującymi w Afryce dzikaczami leśnymi i dzikanami.

Historia afrykańskiego pomoru świń

Pierwszy raz o ASF świat usłyszał w 1921 r., kiedy w Kenii opisano chorobę prowadzącą do masowej śmierci sprowadzonej z Europy trzody chlewnej. Świnie, w przeciwieństwie do afrykańskich guźców, są nieodporne na działanie wirusa ASF. Na przestrzeni kolejnych dekad epidemie ASF wybuchały w innych subsaharyjskich krajach. Przypuszcza się, że za pierwotną transmisję wirusa ASF ze środowiska naturalnego odpowiedzialne były stadia młodociane (nimfy) wspomnianego kleszcza. Nie było to szczególnie trudne, skoro w niektórych gospodarstwach pozwalano dzikim guźcom korzystać z paszy i wody przeznaczonej dla świń.

Od tego momentu to świnie domowe i transmisje pomiędzy nimi stały się głównym źródłem ASF w krajach afrykańskich. Ostra faza tej choroby charakteryzuje się bardzo wysokim poziomem wiremii – cząstki wirusa licznie występują w odchodach, moczu, ślinie i krwi. Nic więc dziwnego, że bez zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa będzie się on rozprzestrzeniał pomiędzy hodowanymi zwierzętami niezwykle szybko. Poza tym wirus ASF może przetrwać bardzo długo zarówno w świeżym, jak i zamrożonym mięsie. Świnie mogą się nim zarażać, zjadając także niedogotowane mięso pochodzące od zainfekowanych osobników. Na domiar złego wesz świńska oraz niektóre żywiące się krwią muchy, takie jak bolimuszka kleparka, mogą przyczyniać się do szybkiego roznoszenia wirusa ASF w dużych hodowlach.

Wygrana wojna z ASF w Portugalii i Hiszpanii

W Europie ASF pojawił się po raz pierwszy pod Lizboną w 1957 r., powodując niemal 100-procentową śmiertelność trzody chlewnej. Potem nastąpiła trzyletnia cisza epidemiologiczna, by w 1960 r. zaatakować ponownie świnie domowe. Od tego czasu ASF rozprzestrzeniał się gwałtownie na obszarze całego Półwyspu Iberyjskiego. Rezerwuarem wirusa stał się kleszcz Carios erraticus. Redukcja populacji dzika okazała się nieskuteczną metodą eliminacji ASF. Rezultat zaczęła przynosić dopiero konsekwentna eliminacja wszystkich zagrożonych chorobą osobników świń i rygorystyczna bioasekuracja w gospodarstwach hodowlanych. W międzyczasie ASF wśród dzików przyjmował coraz mniej inwazyjną formę. W 1994 r. wygrano wojnę z ASF w Portugalii (pojedyncze ognisko odnotowano jeszcze w 1999 r.), a rok później w Hiszpanii. W międzyczasie na skutek dystrybucji zakażonego mięsa choroba pojawiała się również w innych krajach śródziemnomorskich, gdzie również ostatecznie ograniczono jej dalsze rozprzestrzenianie. Oprócz Sardynii, gdzie ASF występuje od 1978 r. Winny temu nie jest wcale wspomniany wyżej kleszcz C. erraticus, tylko tradycyjne wypasanie świń w miejscach, gdzie mogą przebywać dziki.

Epidemia ASF z Kaukazu

Do Polski epidemia ASF dotarła przez Rosję i Białoruś z Gruzji i Armenii, gdzie pierwsze przypadki choroby odnotowano w 2007 r. Źródłem zakażenia było nielegalnie importowane ze wschodniej Afryki lub Madagaskaru zamrożone lub przetworzone mięso, które było zakażone ASF, bądź zlewki kuchenne z międzykontynentalnego statku. Pierwszy przypadek ASF u świń w Polsce wystąpił w lutym 2014 r. W 2015 r. odnotowano ich 44, w zeszłym roku ponad 3 tysiące. Dla powstrzymania dalszej ekspansji wirusa potrzebne są zorganizowane działania, czyli przede wszystkim rygorystycznie stosowana bioasekuracja w hodowli trzody chlewnej.

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj