Nauka

Waga wiedzy

Nagrody Naukowe POLITYKI – rozpoczynamy 19. edycję

Nauka jest przedsięwzięciem ponadnarodowym, a wiedza naukowa ma charakter uniwersalny, światowy. Nauka jest przedsięwzięciem ponadnarodowym, a wiedza naukowa ma charakter uniwersalny, światowy. Sean Gladwell / Getty Images
Rusza 19. edycja konkursu Nagrody Naukowe POLITYKI, którymi wyróżniamy najzdolniejszych młodych naukowców. Już cieszymy się z przyszłych nominacji, świadomi jednak, że tło dla naszego przedsięwzięcia tworzy reforma systemu nauki i szkolnictwa wyższego.
Polityka

Gdyby wypowiedzi polityków i tematy dyskusji w mediach masowych przyjąć za miarę stanu świadomości społecznej, należałoby uznać, że Polacy odwracają się od nauki i wartości oświecenia. Bo o czym świadczy antyszczepionkowa histeria wyrażająca się w rosnącej liczbie rodziców, którzy odmawiają obowiązkowych szczepień swoich dzieci przy aplauzie niemałej grupy polityków? I co mówi o nas fakt, że obywatelski projekt ustawy antyszczepionkowej zgłoszony do Sejmu jesienią odrzucono dopiero po gorszących przepychankach?

To tylko jeden przykład, kolejne można mnożyć. Walka z globalnym ociepleniem? Przecież prezydent kraju wybrany w powszechnym głosowaniu przekonuje, że będziemy palić węglem jeszcze ze dwieście lat, i dodaje, że w ogóle to ciągle nie wiadomo, jak to jest z tymi zmianami klimatycznymi. Czy mówiąc tak, wyraża jedynie swoją ignorancję i antynaukowość, czy też nastroje szerokiej opinii publicznej? Wątpliwości te szerzej wyraził dr hab. Łukasz Niesiołowski-Spanò podczas debaty w trakcie Narodowego Kongresu Nauki w 2017 r., zarzucając władzom państwowym, że nie szanują nauki i naukowców, czego najlepszym dowodem jest wycinka Puszczy Białowieskiej wbrew opiniom biologów i ekologów, przebudowa podstawy programowej dla szkół wbrew opiniom ekspertów, dewastacja ładu konstytucyjnego wbrew opiniom prawników, w końcu reglamentowanie dostępu do leków i usług medycznych w oparciu o światopogląd, a nie wiedzę naukową.

Czy warto zajmować się nauką, gdy ostentacyjnie jest podważany jej sens i znaczenie? Szukając odpowiedzi, nie musimy na szczęście kierować się domysłami, bo możemy skorzystać z wyników badań i sondaży. Jak informuje CBOS w raporcie ze stycznia br., 93 proc. Polaków uważa, że szczepienia są najskuteczniejszym sposobem ochrony dzieci przed poważnymi chorobami, 86 proc. nie ma wątpliwości, że szczepionki są bezpieczne. Co ważniejsze, oceny te systematycznie się poprawiają – w 2013 r. rozkład pozytywnych odpowiedzi na wspomniane kwestie to 79 i 74 proc. Podobnie ma się sprawa z rosnącą świadomością zmian klimatycznych, ich przyczyn i możliwych konsekwencji. Ponad 80 proc. Polaków ma świadomość, że to człowiek odpowiada za zmiany klimatyczne, 85 proc. uważa, że Polska powinna wspierać Unię Europejską w działaniach na rzecz ograniczenia emisji i ponad połowa nie zgadza się z twierdzeniem, że jesteśmy zbyt biedni na wdrażanie specjalnych programów na rzecz klimatu (badanie dr. Adriana Wójcika i dr hab. Katarzyny Byrki z 2018 r.).

Wyniki te wyraźnie pokazują, że Polacy w swej masie postrzegają rzeczywistość w zgodzie z wiedzą naukową. Dlaczego więc wybierają liderów politycznych z wydawałoby się zupełnie innej bajki? Ciekawych odpowiedzi dostarcza oczywiście nauka, co zresztą w POLITYCE nie raz referowaliśmy. Tu poprzestańmy na uznaniu, że przytoczone powyżej wyniki powinny być źródłem otuchy i motywacji dla wszystkich myślących o karierze naukowej. Tym bardziej że przecież nauka jest przedsięwzięciem ponadnarodowym, a wiedza naukowa ma charakter uniwersalny, światowy.

Ten właśnie światowy kontekst pracy naukowej stał się tematem innego, niezwykle ciekawego i gorącego sporu, jaki rozpaliła reforma ministra Jarosława Gowina. Reforma, której skutków nikt, włącznie z głównym jej autorem, nie jest w stanie przewidzieć, bo przyjęta ustawa w swej finalnej postaci jest skutkiem wrzucania poprawek i autopoprawek do samego końca legislacyjnego procesu. A diabeł i tak tkwi w szczegółach, czyli rozporządzeniach albo statutach uczelni, które będą organizowały nową rzeczywistość.

Nauka częścią kultury

Chaos zmiany prowadzi do pytań, czy np. zmiana klasyfikacji dyscyplin naukowych i ograniczenie ich liczby nie doprowadzi do zaniku badań w samodzielnych dotychczas obszarach? Czy ofiarą biurokratyzacji nie padnie także interdyscyplinarność, bez której przecież nie sposób sobie wyobrazić współczesnej nauki? Z kolei czy nacisk na umiędzynarodowienie pracy naukowej, polegający m.in. na publikowaniu w czasopismach zagranicznych, nie doprowadzi do upadku badań o znaczeniu lokalnym? I co w takim razie z mniejszymi ośrodkami naukowymi lub regionalnymi towarzystwami naukowymi, które podejmują tematykę ważną dla lokalnych społeczności, choć niekoniecznie fascynującą z punktu widzenia nauki światowej?

Odpowiedź na te pytania dzieli głęboko samo środowisko naukowe. Mamy takie inicjatywy jak krytykujący reformę Gowina list historyka prof. Andrzeja Nowaka podpisany przez kilkudziesięciu przedstawicieli humanistyki i nauk społecznych. Zarzucają oni fetyszyzowanie umiędzynarodowienia rozumianego jako walka o pozycje w rankingach i porównaniach scjentometrycznych. W odpowiedzi inna grupa prominentnych naukowców opublikowała list pod hasłem „Nie blokujmy reformy nauki”. Zwracają w nim uwagę, że argumenty za hamowaniem reform w imię lokalnej i branżowej specyfiki to często zasłona dymna dla nepotyzmu, słabej jakości badań i braku ich oryginalności. W rezultacie „tylko 27 proc. polskich naukowców pracujących poza Polską planuje powrót do kraju, a 47 proc. deklaruje, że nie będzie pracować w kraju ojczystym” – piszą autorzy, powołując się na badania Fundacji Polonium.

To prawda, że nauka jest przedsięwzięciem o wymiarze światowym. Nauka jest też jednak częścią kultury, która ma lokalne, regionalne i narodowe odmiany. Dlatego też, o czym mówią ustalenia nauk społecznych, nie tylko humanistyka, ale i nauki ścisłe, przyrodnicze i techniczne, wydawałoby się, że z definicji uniwersalne, muszą zwracać uwagę na lokalny kontekst kulturowy. Od jego zrozumienia zależy choćby efektywność upowszechniania innowacji, skuteczność profilaktyki zdrowotnej, akceptacja dla światopoglądu naukowego. To zrozumienie wymaga lokalnych badań na najwyższym, światowym poziomie, których wyniki będą dostępne nie tylko w międzynarodowym obiegu naukowym, ale także lokalnej opinii publicznej.

Konkurs Nagrody Naukowe POLITYKI nie ma bezpośredniego związku z obecną reformą systemu nauki i szkolnictwa, podobnie jak go nie miał z poprzednimi projektami zmian systemowych podejmowanych przez prof. Michała Kleibera czy prof. Barbarę Kudrycką. Od 19 lat obserwujemy kolejne roczniki młodych naukowców, którzy niezależnie od systemowego kontekstu próbują realizować swoje marzenia i pełni zapału wierzą, że science is the only news – że tylko nauka i jej postęp tworzą podstawy do zmian rzeczywistości we wszystkich jej wymiarach, od technicznego po polityczny.

Co roku pojawiają się wybitne jednostki we wszystkich dyscyplinach, które z równą łatwością prowadzą badania w ośrodkach zagranicznych, jak i w Polsce, pokazując, że granice przynajmniej w ich świecie są coraz bardziej umowne. Podobnie jak coraz mniejszy sens mają próby wyznaczania granic między samymi dyscyplinami, bo jak klasyfikować humanistykę cyfrową, ekonofizykę, naukę o sieciach, informatykę społeczną? Niezmiennie liczy się oryginalność i jakość badań, których celem nie jest potwierdzanie biurokratycznych klasyfikacji, tylko poszerzanie wiedzy o świecie.

Taką naukę uprawiają laureaci i finaliści naszego konkursu, których jest już 302. My z kolei, inaugurując kolejną edycję, chcemy dać wyraźny sygnał: nauka jest ważna i będzie coraz ważniejsza dla świata i dla Polski niezależnie od systemowego i politycznego kontekstu. Dziękujemy naszym czytelnikom, którzy od lat razem z nami w to wierzą, wspierają nas w tym przedsięwzięciu swoim 1 proc., a także firmom i fundacjom, dzięki którym przez 19 lat przekazaliśmy wspólnie naszym laureatom blisko 6 mln 400 tys. zł. Bądźcie z nami!

***

Więcej o programie na stronie: www.polityka.pl/stypendia

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama