Wywiad: Żywność GMO – tak czy nie?

Inteligentne kotlety
O międzynarodowych wojnach żywnościowych, które wywołać mogą szynka z klonów lub herbata trująca bakterie, mówi Łukasz Gruszczyński.
artursfoto/Pixabay

Joanna Solska: – To prawda, że wkrótce będziemy jeść żywność z klonowanych zwierząt?
Łukasz Gruszczyński: – Tak, za pięć, góra dziesięć lat. Jej produkcja już teraz jest możliwa, ale na razie zbyt droga. Firmy badawcze w Stanach Zjednoczonych intensywnie szukają sposobów jej potanienia. Z ras tradycyjnych wybiera się osobniki mające pożądane cechy, np. jakość i smak mięsa, i klonuje się je, aby uzyskać dużą liczbę reproduktorów. Te duplikaty, już w sposób naturalny, dostarczają hodowcy zwierząt, których mięso jest najwyższego gatunku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną