Dzień dobry, chciałem zamknąć konto. Historia w pięciu aktach
Mój bank albo bardzo mnie lubił, albo szczerze nienawidził, bo gdy postanowiłem zamknąć konto, trwało to aż dwa tygodnie.
Operacja: zamknąć konto
Mirosław Gryń/Polityka

Operacja: zamknąć konto

Przez 10 lat byłem wierny jednemu bankowi, narodowemu, z długimi tradycjami. Niestety, ostatnio miałem wrażenie, że chyba się w tej tradycji zatrzymał, a konsultanci przypominali sobie o mnie wyłącznie wtedy, gdy zauważyli, że moje środki na koncie topnieją. Dzwonili wówczas natrętnie z ofertami kredytu.

Liczyłem, że zamknięcie konta pójdzie mi sprawnie. Niestety, nie poszło. Trwało kilkanaście dni i rozłożyło się na 5 aktów.

Akt 1.

W pomieszczeniu banku zauważam wywieszkę „Obsługa konta”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną