Wieś się bawi za unijną kasę

Zbiórka na ogórka
Sezon zamknęło Ziemniaczysko. Hitami były westernowe miasteczko w Żorach oraz lustro Twardowskiego w Węgrowie. Polskie wsie i miasteczka bawiły się i promowały na potęgę – za unijne pieniądze.
Żory, westernowe miasteczko Twinpigs
Andrzej Grygiel/PAP

Żory, westernowe miasteczko Twinpigs

Dzień Ogórka Kiszonego w Karszewie, Dzień Kalafiora w Tropiszowie, Festiwal Kapusty i Pieroga w Księginicach, Święto Pieczonego Kurczaka w Maszewie. Od pomysłów kręci się w głowie, polska prowincja chce tańczyć i śpiewać. Na bogato i z fajerwerkami. Kilka lat temu unijne fundusze kojarzyły się z budową dróg, torów, wiaduktów. Jednak znacznie łatwiej uzyskać jest wsparcie na budowę pomnika i organizację festynu, a przy okazji na renowację rynku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną