Haneke: #MeToo to nowy purytanizm. Reżyser ma wiele racji, ale nie całą

On – nie
Wielkich społecznych fal złości nie da się ułożyć. Trzeba dać im wybrzmieć.
Michael Haneke i Isabelle Huppert
Forum

Michael Haneke i Isabelle Huppert

Nowy purytanizm, podszyty nienawiścią do mężczyzn, bezrefleksyjna nienawiść, ślepa podłość. Polowanie na czarownice. Takich słów użył reżyser Michael Haneke, mówiąc o skutkach akcji #MeToo. Owszem, każda forma molestowania i wykorzystywania powinna zostać ukarana – powiedział reżyser. Jednak to, co się wydarzyło ubiegłej jesieni, nazwał histerią opartą na osądach i uprzedzeniach, a więc obrzydliwą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną