„Kaczyński, ty beboku, zwalniom cie”, czyli kobiety jadą na Warszawę
Zagrożenie zaostrzenia przepisów dotyczących przerywania ciąży jest bardzo realne, więc na Czarny Piątek pod Sejm mają przyjechać kobiety z całej Polski.
Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiedział kolejny protest w związku z zaostrzeniem się publicznego sporu na temat prawa do przerywania ciąży.
WILK/Polityka

Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiedział kolejny protest w związku z zaostrzeniem się publicznego sporu na temat prawa do przerywania ciąży.

Strajk Kobiet jest tym razem mocniej zorganizowany.
WILK/Polityka

Strajk Kobiet jest tym razem mocniej zorganizowany.

Czarny Piątek spontanicznie wsparło także wiele obywatelskich inicjatyw.
WILK/Polityka

Czarny Piątek spontanicznie wsparło także wiele obywatelskich inicjatyw.

Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiedział kolejny protest w związku z zaostrzeniem się publicznego sporu na temat prawa do przerywania ciąży. Ponieważ zagrożenie zaostrzenia przepisów jest bardzo realne, to na Czarny Piątek (23 marca) mają pod Sejm przyjechać kobiety z całej Polski.

Strajk Kobiet jest tym razem mocniej zorganizowany, założył zbiórkę finansową, by dzięki niej umożliwić pomoc w dojeździe chętnych do Warszawy. Wyjazdy koordynuje kilkanaście osób z Białegostoku, Katowic, Szczecina, Trójmiasta, Krakowa, Torunia, Bydgoszczy, Wrocławia, Poznania, Zielonej Góry, Lublina, Puław, Olsztyna, z terenu Podkarpacia, z Zamościa, Kielc, Koszalina, Piły, Opola i z Łodzi.

Z pierwotnie zakładanych 100 tys. zł w kilka dni zebrano kwotę przekraczającą te potrzeby, tj. 134 tysiące. Obecnie zbierane są pieniądze na noclegi, megafony i baterie do nich oraz na pokrycie innych organizacyjnych potrzeb.

Kościół a państwo

14 marca Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat ze skierowanym do większości parlamentarnej żądaniem rozpoczęcia procedowania w Sejmie projektu zakazu aborcji ze względu na nieusuwalne wady płodu. Prace podjęto natychmiast i już 19 marca sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka zaopiniowała pozytywnie projekt zakazu. Co prawda dwa posiedzenia komisji polityki społecznej i rodziny zostały odwołane, a więc bieżące procedowanie ustawy zostało wstrzymane, ale kobiety obawiają się, że to tylko gra na zmęczenie. Gdy emocje opadną, temat wróci do Sejmu.

Komunikat episkopatu wywołał kobiece protesty o wspólnym tytule „Słowo na niedzielę”, które Strajk Kobiet przeprowadził w kilku miastach. Zdeterminowane w działaniach aktywistki mówiły podczas nich ostro, obnażając m.in. brak rozdziału Kościoła od państwa. – Niech sie Kościół godo i rzondzi w Kościele. Niech sie nokazuje swoim wyznawcom. Niech sie uwolni łod swoich grzychów, na poczontek tych głównych. Je ich siedem i wszystkie Kościołowi przynależom – zaczynajonc łod pychy, a na chciwości kończonc – to gwarowe słowa Jolanty Jackiewicz z grupy Śląskie Perły z Rybnika, która w piątek wybiera się do Warszawy. – Niech Kościół zrobi porzondek z pedofiliom, wyciepnie z Jasnej Góry faszystów, a z Torunia Rydzyka, niech sie łoblecze w pokutny miech, bo wiela złego uczynił, a końca nie widać. I jeszcze jedno: – Kościół katolicki niy ma jedynym w Polsce, ale jako jedyny rzondzi i dzieli. Wespół w zespół ze zdewociałym rzondym RP. I jak to u nos godajom, drogi episkopacie: kieby starka miała lulok, to by była starzik.

Mocne przemówienia można było usłyszeć także w Warszawie czy we Wrocławiu. Sytuację ocenia Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet we Wrocławiu: „Mamy de facto do czynienia z projektem całkowitego zakazu aborcji – 95 proc. przypadków legalnych aborcji w Polsce to aborcje z powodów embriopatologicznych. Przy czym zarówno tzw. obrońcy życia, jak i politycy prawicy bezczelnie kłamią, twierdząc, że główną wadą (niektórzy mówią o 90 proc.), która jest przesłanką do aborcji z powodu nieusuwalnych wad płodu, jest zespół Downa (faktycznie stanowi on 20 proc. przypadków). Tymczasem prawda jest taka, że aż 75 proc. przypadków legalnego przerwania ciąży to wady letalne, powodujące śmierć dziecka, bez środków przeciwbólowych, niedługo po urodzeniu. Tego PiS i episkopat chcą dla polskich kobiet. Bycia w ciąży, która zamiast życiem z pewnością skończy się śmiercią. Przyznał to sam szeregowy poseł Jarosław Kaczyński – kobieta może zwariować ze smutku i rozpaczy, będąc w takiej ciąży, ale on życzy sobie, żeby ten płód jednak donosiła, urodzone i zmarłe w męczarniach dziecko pochowała, a wcześniej koniecznie ochrzciła i nadała mu imię”.

Podobnie mocne słowa padną zapewne podczas Czarnego Piątku, który ma rozpocząć się 23 marca o godz. 16 przed Sejmem RP. Następnie kobiety mają przejść głównymi ulicami miasta przed siedzibę Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej.

Czytaj także: Coraz okrutniejsze argumenty w dyskusji o aborcji

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj