Pielęgniarki: przepracowane, źle opłacane, sfrustrowane

Orka na dyżurze
W Przemyślu wciąż trwa strajk głodowy pielęgniarek. Przepracowane, zmęczone, sfrustrowane, żyją od protestu do protestu. Wciąż lekceważone. Traktowane z góry.
Żadna pielęgniarka nie chce żyć od protestu do protestu.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Żadna pielęgniarka nie chce żyć od protestu do protestu.

Agata ma 37 lat, z czego 12 przepracowała jako pielęgniarka: asystuje lekarzom na bloku operacyjnym. Jej miesięczny rekord na służbie to 260 godzin, ale koleżanki potrafią przekroczyć nawet 300. Zdarza się, że przez cały tydzień ogląda swoje dzieci tylko kiedy śpią. Wychodzi do pracy – jeszcze się nie obudziły, wraca – zdążyły już zasnąć. Tyra nie tylko dla pieniędzy. Musi też łatać dziurawy grafik – w dwóch szpitalach powiatowych, w których jest zatrudniona, dramatycznie brakuje kadry pielęgniarskiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj