Społeczeństwo

Diagności z klauzulą sumienia? Pomysł senatorów PiS budzi wątpliwości

Klauzula może doprowadzić do problemów przy badaniach prenatalnych. Klauzula może doprowadzić do problemów przy badaniach prenatalnych. Louis Reed / Unsplash
W odpowiedzi na petycję Fundacji SPES, wspieranej przez Instytut Ordo Iuris, senatorowie chcą dać diagnostom prawo do odmówienia wykonania badania niezgodnego z ich religią.

Z inicjatywą ustawodawczą wyszli senatorowie PiS z Komisji praw człowieka, praworządności i petycji (na ich czele stoi Zbigniew Cichoń), którzy przygotowali projekt zmian m.in. w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej. Chcą dać diagnostom prawo do odmówienia wykonania zlecenia lekarskiego ze względu na przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne. Jest jedno zastrzeżenie. „Podmiot leczniczy, w którym diagnosta laboratoryjny odmówił wykonania zlecenia, (...) zapewnia wykonanie zlecenia” – czytamy w projekcie senackiej komisji, w której większość stanowią politycy PiS.

PiS powołuje się na konstytucję

Skąd ten pomysł? W ten sposób komisja zareagowała na petycję złożoną przez Michała Drozdka, prezesa Fundacji SPES. Dotyczy ona zmian w ustawie o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Fundacja chce wykreślić z niej zapis mówiący o tym, że korzystanie z niej „nie może prowadzić do uchylenia się od wykonywania obowiązków publicznych nałożonych przez ustawy”. Petycję poparł Instytut Ordo Iuris – jego przedstawiciel reprezentował nawet wnioskującą fundację na posiedzeniach komisji.

Czytaj także: Pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro kończy 40 lat

Senat na razie proponuje rozszerzenie grupy zawodów z prawem klauzuli sumienia o diagnostów laboratoryjnych. Politycy PiS zasiadający w komisji mówią o wolności sumienia gwarantowanej przez konstytucję. Uważają, że mogą się na nią powołać wszyscy, a więc także diagności. Ale jak zauważa Joanna Różyńska z Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN, w centrum zainteresowania nie powinno być sumienie diagnosty, bo nie ono jest tutaj obciążane.

Diagnosta nie może znać intencji pacjenta

Najwięcej emocji w dyskusji o klauzuli sumienia dla diagnostów wzbudza oczywiście to, że może ona doprowadzić do problemów przy badaniach prenatalnych. Środowiska kobiece uważają, że to prawo może zostać wykorzystane do utrudnienia przeprowadzenia aborcji w przypadkach przewidzianych przez polskie prawo. Diagnosta jednak nie może przewidzieć, jaka decyzja zostanie podjęta po otrzymaniu wyników badań. – Pod uwagę należy wziąć charakter świadczenia i to, co jest jego rezultatem, a więc neutralną informację, której wykorzystanie nie zależy od diagnosty, a decydentów, m.in. lekarzy prowadzących. Może być ona wykorzystana np. po to, żeby lepiej zaplanować opiekę przedporodową. Diagnosta nie może znać intencji pacjentów, bo nie ma z nimi kontaktu – mówi Różyńska. Jak zauważa, szczególną grupą są tutaj diagności pracujący w ośrodkach in vitro. – Ale jeśli ktoś sprzeciwia się tej metodzie leczenia niepłodności, po prostu nie pracuje w takim miejscu – podkreśla.

Komu ma służyć nowelizacja ustawy?

Pojawia się pytanie, o kim myśleli senatorowie, proponując nowelizację ustawy dającą diagnostom prawo do klauzuli sumienia. Bo raczej nie o samych zainteresowanych, którzy takiego przywileju zwyczajnie nie chcą. – Lekarze stawiają diagnozy na podstawie naszych wyników. Ale my nie możemy odmówić pacjentowi prawa do informacji. Dla nas jest to sytuacja kuriozalna – mówi Matylda Kłudkowska z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

Związek ruszył z ankietą, w której pyta diagnostów, czy są za wprowadzeniem klauzuli sumienia. Do tej pory 93 proc. osób odpowiedziało, że nie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama