Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Bojanowska odwołana, ale inne ustawy też budzą wątpliwości

Elżbieta Bojanowska podczas otwarcia Środowiskowego Domu Samopomocy Elżbieta Bojanowska podczas otwarcia Środowiskowego Domu Samopomocy Agencja Gazeta
Nikt nie wie, kto jest faktycznym autorem nowelizacji ustawy antyprzemocowej. Podejrzany o autorstwo ultraprawicowy Instytut Ordo Iuris zaprzecza, co oznacza, że znalazł już godnych naśladowców.

Projekt był kuriozalny. Wśród wielu zapisów znalazł się i taki, że dziecko – ofiara przemocy domowej – miałoby czekać na zgodę sądu na wszczęcie procedury Niebieskiej Karty (czyli sposobu postępowania w przypadku zauważenia przemocy, tak by szybko i skutecznie chronić ofiary). Całość dokumentu sprawiała wrażenie, że pisano go z troską nie o członków rodziny, ale o jej patriarchalny model, od zastąpienia sformułowań „przemoc w rodzinie”, „członkowie rodziny” innymi, po wydłużanie procedur i wzmacnianie pozycji sprawcy.

Kto był autorem nowelizacji ustawy antyprzemocowej?

Nikt nie wie, kto jest faktycznym autorem projektu. Jeśli była nim wiceminister Elżbieta Bojanowska, tym gorzej; w przestrzeni publicznej ta socjolog po Akademii Teologii Katolickiej znana jest z zamiłowania do pielgrzymek i dziwnych wypowiedzi, jak choćby ta, że przemoc to domena konkubinatów, a nie małżeństw. Inny podejrzany o autorstwo ustawy – ultraprawicowy Instytut Ordo Iuris – zaprzecza, co oznacza, że znalazł już godnych naśladowców.

Czas na inne złe ustawy?

Tymczasem w komisjach czekają kolejne złe ustawy. Począwszy od wymuszającej na ofiarach przemocy domowej, które wniosą o rozwód, wielomiesięczne „mediacje”. Przemoc tym się różni od agresji, że w drugim przypadku sporo można osiągnąć pracą, w pierwszym – kruchą i nadwerężoną pewność siebie ofiary łatwo zniszczyć; dla świętego spokoju, ze strachu zgodzi się na wszystko, z wycofaniem wniosku rozwodowego włącznie.

Jest też projekt wspierania opiekunów osób niepełnosprawnych, który de facto uwięzi ich w domu. Wokół tych projektów też przydałoby się więcej zamieszania. Bo nie pomogą rodzinie, a zaszkodzą jej członkom.

Czytaj także: Panie premierze, skąd te dane o przemocy w nieformalnych związkach?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek: duet lewicy na eksport? Aż tak różowo nie jest

Grający teraz głównie na siebie i swego partnera Robert Biedroń coraz bardziej ciąży swojej formacji. I choć na lewicy mówi się o kolejnym projekcie zjednoczeniowym, stanie się to zapewne bez Biedronia i Śmiszka, którzy ponoć mają inne plany na życie.

Rafał Kalukin
17.05.2024
Reklama