Społeczeństwo

Szkoły otwarte od września? Niebywały optymizm premiera

Egzamin ósmoklasistów w Częstochowie Egzamin ósmoklasistów w Częstochowie Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta
Trudno poważnie traktować zapowiedź premiera dotyczącą powrotu do tradycyjnego nauczania tuż po wakacjach. Niektóre aberracje przekraczają granice wyobraźni.

Mateusz Morawiecki w „Rozmowie Dnia” Radia Łódź i TVP3 Łódź zapowiedział, że od początku września dzieci i młodzież wracają do szkoły. A na początku października studenci wrócą na uczelnie. Szef rządu dodał, że nawet gdyby jesienią koronawirus zaatakował ponownie, to „mamy dużo więcej doświadczeń i nie zamierzamy zamykać gospodarki w takim stopniu jak do tej pory”.

Jakie mamy doświadczenia dotyczące organizacji nauki w szkołach, w warunkach epidemii, tego, rzecz jasna, premier nie rozwinął. Bo ich nie ma. Ale wystarczy, że perspektywa powrotu do zdalnego nauczania nie odpowiada niemal nikomu, by obiecać, że w takim razie zdalnego nauczania nie będzie. I ta decyzja – jak podkreślał premier – „jest pewna”.

Optymistyczne plany epidemiczne

W ten oto sposób po raz kolejny od początku pandemii nerwy rodziców, nauczycieli i uczniów stają się narzędziem wykorzystywanym w służbie wyborów prezydenckich – tym razem nie ich terminu, a wyniku. Jest to ewidentny ciąg dalszy gry prowadzonej wiosną, gdy tygodniami unikano rozstrzygnięć dotyczących dat matur i egzaminów ósmoklasistów, bo z przesunięciem testów wiązałaby się konieczność przesunięcia wyborów z maja. Z podobnych powodów decyzje dotyczące kontynuacji nauki zdalnej podejmowano w interwałach dwutygodniowych.

Oficjalnie tłumaczono, że nie sposób przewidzieć, co się wydarzy w dłuższym terminie. Jak to możliwe, że nagle udaje się robić plany na dwa miesiące do przodu? Szczególnie że wiele uczelni już przygotowuje się do prowadzenia zajęć w formule zdalnej od października. Zwłaszcza że dwa tygodnie temu minister edukacji zapowiadał, że odnośnie do września rozważane są różne warianty. Rozpuszczono też wśród nauczycieli wici, by nadsyłali przykłady „dobrych praktyk” z obszaru zdalnego nauczania, poszły nawet przecieki, że od września wszystkie zajęcia od sztancy w planie lekcji miałyby się odbyć w formie spotkań online (co wzbudziło zbiorowy wirtualny jęk).

Siła wiary rządu PiS

Lekarze konsekwentnie powtarzają, że dopóki nie uda się wynaleźć i wprowadzić do obrotu szczepionki na koronawirusa, nie sposób przewidzieć, jak będą toczyć się kolejne etapy walki z epidemią. Może Andrzej Duda przywozi tę szczepionkę ze Stanów Zjednoczonych, ale jeśli tak, to zdumiewające, że skrzętnie to ukrywa. Jeśli nie, to nie sposób uzasadnić wiary, że epidemia pozostanie już pod kontrolą. No chyba, że wiarą w kolejną prezydenturę Andrzeja Dudy.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną