Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Tożsamość Szangaju

W Szanghaju na wielu plakatach widnieje hasło „Miłość do Szanghaju zaczyna się ode mnie”. – Ja to odczytuję jako próbę wykreowania jakiejś tożsamości dla miasta, które ma z nią kłopot, scalenia czegoś, co zupełnie nie tworzy całości – mówi Katarzyna Pawlak, socjolożka i badaczka Chin mieszkająca aktualnie w Szanghaju. – Nie tylko ze względów historycznych, ale przede wszystkim z powodu gigantycznych różnic poziomów życia i głębokich podziałów między szanghajczykami a kilkumilionową rzeszą przybyszów. Takie problemy z tożsamością przeżywają bodaj wszystkie większe miasta w Chinach – w stołecznym Pekinie wyraźnie widać co najmniej kilka społeczności żyjących jakby równolegle.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną