Debata Obama – Romney

Nie było krwi na ringu
Podatki, ubezpieczenia zdrowotne i rola rządu w gospodarce – trzy tematy zdominowały pierwszą debatę telewizyjną Mitta Romneya z Barackiem Obamą; samym podatkom poświęcono 25 minut z 90.

Rywale musieli więc wdać się w zagadnienia techniczno-finansowe, a równocześnie nie zanudzić publiczności. A można było się łatwo pogubić. Obama ostrzegał, że plany Romneya spowodują pogłębienie deficytu o 5 bilionów dolarów, Romney kategorycznie zaprzeczał. Spierano się o najprostsze wyliczenia i o to, kto zapewni lepsze warunki „klasie średniej” – najważniejszej grupie wyborców amerykańskich. Romney zapowiedział, że jak wygra to, by zmniejszyć katastrofalny deficyt budżetowy - zaraz zdemontuje główne osiągnięcie Demokratów – słynną „Obamacare”, tarczę ubezpieczeniową dla biedniejszych Amerykanów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną