60 lat od śmierci Stalina
Świat Stalina
Gdy 5 marca 1953 r. umierał, był zapewne najpotężniejszym politykiem świata. Potęgę Stalina można było mierzyć zasięgiem wpływów państwa, którym kierował, ale jeszcze bardziej władzą, jaką miał nad swoim krajem i jego obywatelami.
Kołchoźnicy słuchają mowy Stalina przez radio. Obraz z końca lat 30. XX wieku.
Yuri Antonovich Zaytsev/EAST NEWS

Kołchoźnicy słuchają mowy Stalina przez radio. Obraz z końca lat 30. XX wieku.

Nie ulega wątpliwości, że jednostkowy, osobisty wkład Stalina w logikę procesu historycznego był olbrzymi. Można wręcz mówić o pewnym ukierunkowaniu historii światowej, o piętnie, jakie wywarła na niej jego osoba. Nie bez przyczyny najbardziej symboliczne i złowrogie dla XX stulecia określenie to obok „hitleryzmu” właśnie „stalinizm”. Też nie bez przyczyny następca Stalina na Kremlu Nikita Siergiejewicz Chruszczow, gdy rozliczał naznaczoną zbrodniami przeszłość stalinowską, dał swemu legendarnemu referatowi tytuł „O kulcie jednostki i jego następstwach”.

Historycy próbują dopiero wymierzyć, znaleźć relację między jednostką a historią, dostrzec to, co subiektywne (i niejako przypadkowe), w tym, co obiektywne i nieodwracalne (jako skutek działania determinant). Sam Stalin jednak, nie oglądając się na historyków, już za swojego życia o wszystkim przesądził, czyniąc z kultu swojej osoby centrum całego układu. Był w tym centrum, wszystko kręciło się wokół niego i wyłącznie z jego nadania i przyzwolenia. Operował rozbudowaną ideologią, polityką historyczną, dopasowaną do nich polityką kulturalną, oczywiście też dydaktyką społeczną i propagandą. Nagrodami i karami.

Budowany przez wiele lat kult Stalina osiągnął swoje apogeum w chwili śmierci Wielkiego Wodza (tych wzniosłych określeń było wiele), a może nawet tuż po niej, gdy cały świat komunistyczny rozszlochał się z rozpaczy i oddał pożegnalnym rytuałom.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj