Tusk o demonstracjach w obronie niezależności sądów: Na ulice wyszło samo dobro
Donald Tusk, szef Rady Europejskiej, był gościem TVN24. Oto najważniejsze cytaty.
Tusk: Całość zmian, jakie proponuje PiS, ma swoją logikę.
Krzysztof Burski/Newspix.pl

Tusk: Całość zmian, jakie proponuje PiS, ma swoją logikę.

Donald Tusk o polityce prowadzonej przez PiS: Całość zmian, jakie proponuje PiS, ma swoją logikę. To jest odejście od modelu wolnościowego, w którym państwo nie wszystko załatwia za obywatela. Odchodzimy od zasady, kiedy władze są podporządkowane obywatelom. Odchodzimy od zasady, że to władze państwowe są podporządkowane obywatelom, a nie odwrotnie.

O Jarosławie Kaczyńskim: Znam go jak mało kto, ale jeśli chodzi o wymiar polityczny, to mam bardzo złe domysły. Nie chcę komentować tych słów, bo musiałbym ich użyć, żeby je właściwie skomentować. Dobrze wiem, dlaczego dla Jarosława Kaczyńskiego ta polityczna trauma związana ze Smoleńskiem jest ciągle tak mocna. To, co go bardzo dręczy, stara się przerzucić na innych. Żal mi go jako człowieka. Jako polityka uważam go za coś bardzo złego i niekorzystnego dla Polski.

O protestach ulicznych w obronie sądów: Jednego się nauczyłem przez 40 lat, że jeśli ludzie dobrej woli, bez agresji, wychodzą na ulice, to prędzej czy później coś dobrego się stanie. To są tysiące dobrych ludzi, bez nienawiści, nie we własnym wąsko pojętym interesie. To jest rzecz piękna. Ja bym to potraktował jako wielką szansę. Zacytuję klasyka: „na ulice wyszło samo dobro”.

O tym, dlaczego koalicja PO-PSL przez osiem lat rządów nie zreformowała sądownictwa: Byliśmy świadomi, że polskie sądy nie zawsze pracują dobrze, rozmawialiśmy o tym często ze środowiskiem. Nasze reformy miały na celu przyspieszenie postępowań. I jako premier zawsze zatrzymywałem się tam, gdzie słyszałem bardzo wyraźny sygnał: to może naruszyć niezawisłość sędziów. Wśród sędziów nie znajdują się wyłącznie anioły. Ale to w żaden sposób nie uzasadnia odebrania sądom niezawisłości. To nie jest leczenie dżumy cholerą. To jest leczenie grypy cholerą.

O konsekwencjach, które mogą spotkać Polskę ze strony Komisji Europejskiej: Pretensje Komisji Europejskiej są uzasadnione, z drugiej strony – jestem ostatnią osobą, która chce postawić Polskę w sytuacji gorszej. Chciałbym mimo wszystko dotrzeć z tym przekazem do prezydenta, ale też do innych polityków obozu rządzącego: nie róbcie tego Polsce, bo te doraźne triumfy nie mają najmniejszego sensu, to tak, jakbyśmy sami sobie pokazywali figę nieustannie.

O propozycji spotkania, którą złożył Andrzejowi Dudzie, a którą prezydent odrzucił: Zbyt wielkich nadziei nie miałem. Byłem rozczarowany, że Andrzej Duda nie chciał się spotkać. Wydaje mi się, że prezydent RP powinien się tym przejąć. Jestem gotów dalej jechać do prezydenta, choćby jutro, to jest moja praca, tak samo z premier Szydło.

O relacjach Tumpa z polskim rządem: Prezydent Trump, lubiany przez dzisiejsze władze w Polsce, był od początku kadencji w konfliktach prawnych z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Padały nieraz ostre słowa. Ale do głowy mu nie przyszło wywrócić do góry nogami tamtejszy system prawny.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj