szukaj
Sekretne dzienniki Gombrowicza
Gombrowicz na surowo
Witold Gombrowicz w Argentynie.
archiwum Rity Gombrowicz/FOTONOVA/EAST NEWS

Witold Gombrowicz w Argentynie.

Wszystko jest owiane tajemnicą. Ci, którzy coś wiedzą, są zobowiązani do milczenia – aż do premiery. Tymczasem plotki krążyły już od roku. Wtedy to Rita Gombrowicz przekazała tekst Wydawnictwu Literackiemu. Kiedy jednak zamierzałam ją o ten dziennik zapytać w wywiadzie, uprzedzono mnie, że na ten temat nic nie powie. Osoby zamieszane w sprawę odmawiały komentarza, uciekały na sam widok dyktafonu. Istnienie tego dziennika nie było jednak tajemnicą dla gombrowiczologów, ale do niedawna nikt nie znał jego zawartości. Oprócz... Janusza Palikota, który mówi o nim w wywiadzie rzece „Ja. Palikot”, wydanym w 2010 r. Jemu z kolei o intymnych zapiskach opowiedziała Rita Gombrowicz, radząc się przy okazji, gdzie może je w Polsce wydać. Początkowo polityk sam zamierzał opublikować ten dziennik w wydawnictwie słowo/obraz terytoria. Do tego – jak widać – nie doszło.

No dobrze – pytali sceptycy, kiedy rozeszły się plotki o istnieniu „Kronosa” – ale skąd dziennik, skoro mamy już „Dziennik” Gombrowicza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną