Recenzja filmu: "Na zawsze Laurence", reż. Xavier Dolan-Tadros

Facet w szpilkach
Spośród filmów na podobny temat „Na zawsze Laurence” wyróżnia się tym, że kieruje uwagę także w stronę partnerów osób transseksualnych oraz ich dramatów.
Suzanne Clement gra zakochaną w transseksualiście.
Spectator/materiały prasowe

Suzanne Clement gra zakochaną w transseksualiście.

Na zawsze Laurence, reż. Xavier Dolan-Tadros, prod. Kanada, 163 min

Przystojny 35-latek (Melvil Poupaud) z filmu Xaviera Dolana („Wyśnione miłości”, „Zabiłem moją matkę”) nie czuje się facetem, nie jest też gejem. Urodził się kobietą w ciele mężczyzny i całe życie to ukrywał. Bez kontaktu z ojcem, nierozumiany przez matkę, potajemnie nienawidzi wszystkiego, co tak bardzo podoba się w nim jego dziewczynie (Suzanne Clement).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną