O niedoli polskich ociemniałych
Dłonie oczami
Aby zobaczyć i zrozumieć, niekoniecznie trzeba widzieć.
Wciąż niełatwo zintegrować w Polsce świat niewidomych z tym, w którym żyją ludzie widzący.
Dominik Rouse/Getty Images/Flash Press Media

Wciąż niełatwo zintegrować w Polsce świat niewidomych z tym, w którym żyją ludzie widzący.

Monika Snycerska przechowuje dyplom ukończenia psychologii głęboko w szafie, bo na razie może o nim zapomnieć. – Oczywiście nie wystarczy skończyć studiów, aby wykonywać ten zawód, ale to zawsze była moja pasja i mogłabym wielu ludziom pomóc – wyznaje. Do Fundacji Szansa dla Niewidomych zgłosiła się na kurs, który może ją przygotować do założenia własnej firmy. Z kilkoma innymi niewidomymi uczy się od kilku miesięcy, jak krok po kroku zrealizować swoje marzenie o firmie – od sztuki autoprezentacji, po ubieganie się w urzędach o dotacje dla osób niepełnosprawnych.

Wszystko zaczyna się od pomysłu, tylko potem trzeba go umieć zrealizować – zachęca kursantów Waldemar Dynowski, jeden z trenerów prowadzących zajęcia. Dziś finalizują tworzenie biznesplanów, więc pani Monika, która zamierza otworzyć prywatny gabinet psychologiczny Azyl, musi krótko opisać, co jest zaletą jej projektu, oszacować przychody, wymyślić promocję. Inni mają podobne zadanie: Hanna (niedowidząca z powodu zaawansowanej jaskry) zamierza otworzyć salon masażu, Marek (33-letni prawnik, który stracił wzrok z powodu cukrzycy) – internetowy portal dla właścicieli mieszkań poszukujących porad prawnych i ekspertyz budowlanych. – Trzymam kciuki za tych odważnych ludzi – mówi Monika Nowak, dyrektor Fundacji, która program „Niewidomi biznesmeni” prowadzi już w pięciu województwach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną