szukaj
Rozmowa z Krzysztofem Jaczewskim, prezesem Funduszu Mikro
Kasa dla mikrusa
Polski kapitalizm rozwijał się dynamicznie, przedsiębiorcy wtedy jeszcze nie zdawali sobie sprawy, że po każdej hossie nadchodzi bessa - mówi Krzysztof Jaczewski.
Tadeusz Późniak/Polityka

Joanna Solska: – Małej firmie, zanim urośnie i stanie się klientem banku, trudno jest zdobyć pieniądze. Nie boicie się ryzyka, że nie odda, bo wcześniej padnie? Banki są od was o wiele bardziej ostrożne.

Krzysztof Jaczewski: – Fundusz Mikro założony przez Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości nie miał na celu działalności komercyjnej. Miał pomóc raczkującym polskim kapitalistom znaleźć swoje miejsce na tworzącym się rynku. Podobne fundusze powstały w innych krajach posocjalistycznych. Na start dostaliśmy od rządu amerykańskiego 20 mln dol. Jako jedyni przed kilkoma laty zwróciliśmy je z nawiązką. Suma pożyczek, jakich udzieliliśmy małym firmom przez te 15 lat, przekroczyła już miliard złotych.

Jacy byli ci pionierzy?

Pierwszy oddział otworzyliśmy w Toruniu i Stargardzie Gdańskim. Zgłaszali się do nas ludzie, których zakłady pracy padły, a oni chcieli otworzyć jakąś budkę na bazarze, bo to wydawało się wtedy najprostsze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną