RAPORT ENERGETYCZNY: Budujemy kawerny solne
Polskie kawerny
Polskie złoża soli są zbyt wartościowe, by przerabiać je tylko na zawartość solniczek. Można trzymać w nich zapasy ropy i gazu, ale trzeba zadbać, by nie zniszczyć środowiska.
Prawie 2/3 Polski leży na permskich pokładach soli, nie wszystkie nadają się do budowy kawern.
njwilson23/Flickr CC by SA

Prawie 2/3 Polski leży na permskich pokładach soli, nie wszystkie nadają się do budowy kawern.

Sól jako surowiec nie jest zbyt wiele warta, ale da się zagospodarować miejsca po jej wydobyciu. W porównaniu ze zbiornikami na powierzchni ziemi kawerny solne są nie tylko tańsze w budowie i eksploatacji, ale także niewrażliwe na kataklizmy czy ataki terrorystyczne i nie ingerują w krajobraz. Sól nie wchodzi też w reakcję z węglowodorami ani z gazem, nie ma więc obaw o jakość magazynowanych surowców.

Jednak na skalę przemysłową tę technologię stosuje niewiele krajów: USA, Kanada, Francja, Niemcy, Wlk. Brytania, Dania, Portugalia i Polska. Jedną z przyczyn jest geologia – trudno zbudować magazyn kawernowy bez odpowiednich warstw soli.

W Polsce nie mamy tego problemu. Mieszkamy na terenach, gdzie w permie, 250 mln lat temu, szumiało morze. Klimat był wtedy gorący – morze szybko parowało. W lagunach tworzyły się grube pokłady produktów wysychania: soli kamiennej, gipsu, anhydrytu i soli potasowo-magnezowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną