Atak terrorysty w Sydney: Policja odbiła zakładników
Trzy osoby nie żyją, w tym napastnik, a cztery są ranne – to bilans szturmu na kawiarnię w Sydney, w której uzbrojony mężczyzna przez wiele godzin przetrzymywał kilkadziesiąt osób.

Wśród ofiar zamachowca są dwie osoby: 38-letnia kobieta i 34-mężczyzna. Cztery ranne osoby, w tym raniony w twarz policjant, zostały odwiezione do szpitala, ich obrażenia nie zagrażają życiu – poinformowała policja Nowej Południowej Walii.

Według australijskiego portalu „Seven News” policja rozpoczęła szturm, po otrzymaniu informacji o śmierci jednego z zakładników. Policyjnej akcji towarzyszyły strzały, świadkowie i media mówią również odgłosach wybuchów. To najprawdopodobniej granaty hukowe, których użyto podczas akcji. Szturm na kawiarnię, w której przetrzymywani byli zakładnicy, przeprowadzili australijscy komandosi. Użyto również robota-sapera. W kawiarni nie znaleziono jednak materiałów wybuchowych.

Policja określiła poniedziałkowe wydarzenia w Sydney „odosobnionym aktem przemocy”.

Kim jest napastnik

49-letni Irańczyk Man Haron Monis to samozwańczy kleryk muzułmański. Wyemigrował do Australii, rzekomo uciekając przed prześladowaniami religijnymi. Okazuje się jednak, że był na bakier z irańskim wymiarem sprawiedliwości. Poszukiwano go w związku oszustwem, jakiego miał dopuścić się jako kierownik biura podróży w Iranie. Pod koniec lat 90. Monis, znany w Iranie jako Manteqi, miał uciec do Australii przez Malezję. Według irańskiej policji, 14 lat temu Iran domagał się od Australii jego ekstradycji, jednak bezskutecznie.

Mężczyzna jest również dobrze znany australijskiej policji. Toczy się przeciw niemu postępowanie w sprawie zabójstwa i napaści seksualnej (przebywał na wolności po wpłaceniu kaucji). Monis wysyłał też obraźliwe listy do rodzin żołnierzy zabitych na misjach zagranicznych, określając ich jako „żołnierzy Hitlera”.

Jason Reed/Reuters/Forum

sydney ofiara zakładnika

Około godz. 9.30 czasu lokalnego do kawiarni Lindt przy Martin Place w biznesowej dzielnicy w Sydney wszedł uzbrojony mężczyzna. W chwili ataku w środku mogło być nawet 40 gości i 10 pracowników. W ciągu dnia kilka osób opuściło kawiarnię, jedna z nich miała na sobie fartuch z jej logo.

Z pobliskich budynków, w tym opery w Sydney i konsulatu USA, ewakuowano pracowników (pojawiły się informacje, że w kilku miejscach w mieście podłożono ładunki wybuchowe).

W oknie kawiarni dostrzeżono trzymaną przez dwie zakładniczki czarną flagę z napisem po arabsku: „Nie ma boga prócz Allaha, a Muhammad jest jego prorokiem” (to tzw. szarada, islamskie wyznanie wiary).

Z napastnikiem nawiązano kontakt, według mediów domagał się rozmowy z premierem Australii Tony Abbottem oraz dostarczenia flagi Państwa Islamskiego. Mężczyzna próbował kontaktować się z lokalnymi mediami, ale te nie chciały udostępnić mu swoich anten.

Głos zabrał premier Australii, który nazwał akt terroru „bardzo niepokojącym”. – Mogę jednak zapewnić wszystkich Australijczyków, że funkcjonariusze policji i sił bezpieczeństwa są dobrze wyszkoleni i wyposażeni, by podjąć odpowiednie działania – powiedział Abbott jeszcze przed akcją antyterrorystów.

Atak na kawiarnię potępiły też działające w Australii organizacje muzułmańskie.

Australia walczy z terroryzmem

W ostatnim czasie Australia nasiliła walkę z radykalnym islamem. Przede wszystkim wspiera koalicję międzynarodową walczącą z dżihadystami z Państwa Islamskiego w Iraku oraz w Syrii. Australijski rząd walczy też z ekstremizmem i radykalizacją postaw u młodych Australijczyków. Na walkę z tymi zjawiskami ma zostać przeznaczonych ok. 60 mld dolarów.

We wrześniu tego roku dżihadyści z Państwa Islamskiego skierowali do swych zwolenników apele, nawołujące do przeprowadzenia serii morderstw w Australii (mowa była o ścinaniu głów w miejscach publicznych). W ramach operacji antyterrorystycznej doszło do aresztowań kilkunastu osób, w Melbourne zatrzymano osobę podejrzewaną o finansowanie działalności terrorystycznej.

O zamachu w Sydney pisał Marek Ostrowski.

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj