Allegro pod ostrzałem. Najpierw InPost, teraz ERLI, a to nie koniec. Nerwowo na rynku handlu internetowego
Allegro pod ostrzałem. Najpierw InPost, teraz ERLI, a to nie koniec. Robi się nerwowo
Allegro walczy na wielu frontach. Musi przede wszystkim zmagać się z coraz ostrzejszą konkurencją ze strony chińskich platform (z Temu na czele), dla których europejski, w tym polski rynek, ma zrekompensować straty poniesione w Stanach Zjednoczonych z powodu polityki celnej Donalda Trumpa. Jednak w przypadku Allegro głośniej ostatnio jest o sporach toczonych na krajowym podwórku.
Allegro vs InPost. Spór o dostawy
Trwa konflikt Allegro z InPostem – kurierski potentat żąda ok. 100 mln zł odszkodowania za to, że platforma proponuje jako domyślne korzystanie z dostaw Allegro Delivery, co automatycznie zniechęca do wybierania paczkomatów czy kuriera InPost. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Niedawno mało znana fundacja o nazwie Forum Konsumentów odniosła spory sukces przed sądem. Zmusiła – na razie tymczasowo – Allegro do wyświetlania klientom korzystającym z usługi Allegro Smart pełnej listy możliwych opcji dostawy, bez preferowania jakiejkolwiek z nich. Głównym beneficjentem takiego rozwiązania jest właśnie InPost, od którego Allegro próbuje się coraz bardziej uniezależnić.
Czytaj także: Czy InPost może zacząć się bać? Poczta Polska i Orlen zawierają paczkowy sojusz
ERLI oskarża Allegro
Dzisiaj poważne zarzuty wobec Allegro wysunęła platforma ERLI, drugi pod względem wielkości polski serwis typu marketplace (czyli taki, z którego korzystają niezależni sprzedawcy). ERLI – które ma 6 mln zarejestrowanych użytkowników – twierdzi, że Allegro nie pozwala sprzedawcom oferować na innych platformach niższych cen. Kto tak zrobi, nie może liczyć na promowanie swoich ofert przez Allegro. Tymczasem ERLI podkreśla, że pobiera znacznie niższe prowizje od sprzedających niż Allegro, więc na tej platformie łatwiej im zaproponować niższe ceny. Według ERLI polityka Allegro szkodzi konkurencji i klientom, którzy są zmuszeni do ponoszenia wyższych kosztów. Allegro wszelkie zarzuty oczywiście odrzuca i twierdzi, że to zemsta ERLI za wcześniejszy spór o kopiowanie przez tę platformę danych z serwisu Allegro.
Czytaj także: Allegro i InPost – będzie rozwód? Wszyscy na tym stracą, łącznie z nami
Handel w dobie sztucznej inteligencji
Nerwowości na rynku handlu internetowego trudno się dziwić – z jednej strony w siłę rosną chińskie platformy (być może ich ekspansję zatrzyma nieco cło na przesyłki z Chin, które ma być pobierane od połowy roku), a równocześnie wielkim wyzwaniem jest rozwój narzędzi sztucznej inteligencji (AI). Szef InPost Rafał Brzoska zapowiada, że tradycyjne platformy sprzedażowe wkrótce stracą na znaczeniu, bo klienci zaczną masowo korzystać z asystentów AI, którzy podpowiedzą, co i gdzie najlepiej kupić oraz automatycznie wybiorą najlepszą opcję dostawy. Na razie niezagrożonym liderem polskiego e-commerce jest Allegro, z którego korzysta ponad 21 mln Polaków, ale czy tak będzie za kilka lat, jeśli rewolucja AI rzeczywiście się wydarzy? Trwa wyścig inwestycyjny, a w nim najpoważniejsze szanse mają najwięksi, bo to oni dysponują ogromnym kapitałem, niezbędnym do budowania narzędzi AI. Próby osłabienia lidera, jakim jest Allegro, będą zatem zapewne się mnożyć. To UOKiK powinien stać na straży konsumentów i badać, czy zarówno kupujący, jak i sprzedający na coraz ostrzejszej konkurencji naprawdę korzystają. Na decyzje Urzędu dotyczące Allegro z niecierpliwością czekają wszystkie platformy. I miliony klientów.