Ten sondaż pewnie ucieszył Putina: niewielu na Zachodzie ma ochotę zadzierać z Rosją
Nie chcemy umierać za Rygę
Tylko 56 proc. Amerykanów uważa, że USA powinny użyć wojsk do obrony innego państwa NATO, jeżeli zaatakuje je Rosja – wynika z najnowszego sondażu Pew Research Center.
1st Lt. Justin Hicks, U.S. Army Europe Images/Flickr CC by 2.0

Wikipedia

To i tak najwięcej spośród ośmiu największych krajów sojuszu, których mieszkańców zapytano, czy popierają udzielenie pomocy militarnej zagrożonemu krajowi.

Europejczycy są do tego jeszcze mniej skorzy, a najmniejszą ochotę na zadarcie z rosyjskim niedźwiedziem mają Niemcy, gdzie godzi się na to tylko 38 procent. Średnia gotowości do sojuszniczej pomocy to 48 proc. Za to zdecydowana większość – 68 proc. – obywateli europejskich państw NATO jest przekonana, że napadniętemu krajowi przyjdzie w sukurs Ameryka. Chociaż w Ameryce rośnie niechęć do wojen po złych doświadczeniach ostatnich 15 lat.

Sondaż Pew z pewnością niezmiernie ucieszył Władimira Putina. To także kolejny zimny prysznic dla tych, którzy na wezwania, by wobec agresji Rosji na Ukrainie zwiększać nakłady na zbrojenia, odpowiadają: a po co, jest przecież artykuł 5. NATO, który gwarantuje nam bezpieczeństwo. Niektórzy zapominają – albo chcą zapomnieć – że artykuł ten wcale nie zobowiązuje do natychmiastowej akcji zbrojnej w obronie ofiary agresji.

Znając rosnącą skłonność dzisiejszych polityków, aby zasłaniać się wolą opinii publicznej, należy przypuszczać, że procenty podane przez PRC dostarczą im wygodnego alibi, aby nic nie zrobić, gdy np. Rosja zacznie testować solidarność krajów sojuszu przez prowokacje na Łotwie albo w Estonii.

Ale nie miejmy pretensji do Niemiec i innych europejskich mocarstw. Według sondażu Pew także w Polsce jedynie 48 procent sądzi, że NATO powinno użyć sił zbrojnych w razie rosyjskiej napaści na inny kraj członkowski. My też nie chcemy umierać za Rygę i Tallin. To zrozumiałe i nic na to nie można poradzić.

Ale można przynajmniej wydać na zbrojenia zapowiadane 2 proc. PKB. Tylko jak to zrobić, jeśli dwie partie już kłócą się o ogłoszony zakup nowych helikopterów dla armii.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj