Recenzja książki: Jorge Carrión, „Księgarnie”
Hiszpański pisarz zjeździł cały świat, odwiedzając stoiska bukinistów, labiryntowe antykwariaty i rozliczne niezależne księgarnie.
Hiszpański pisarz zjeździł cały świat, odwiedzając stoiska bukinistów, labiryntowe antykwariaty i rozliczne niezależne księgarnie.
Pięć lat temu Tomasz Pułka zginął tragicznie – utopił się w Odrze; miał 24 lata i wydał cztery książki poetyckie.
Mnóstwo tu ciekawostek, erudycyjnych komentarzy, ale to, co najważniejsze, mieści się właśnie na styku fikcji i niefikcji.
Do wszystkich pomysłów, którymi Stanisław Lem wyprzedził swoje czasy w prozie SF, wypada dziś dorzucić jeszcze jeden: skrupulatną kontrolę własnego wizerunku i biografii.
W reportażach Marty Rysy jest wiele fragmentów o polskiej codzienności, w której papierosy gaszone w doniczkach idą w parze z biało-czerwonymi zasłonami.
Autorka nie uroniła niczego z burzliwych losów artystki, a jako pisarka bardzo sprawna, potrafiła okruchy informacji biograficznych zamienić na szeroką panoramę obyczajową artystycznego surrealistycznego światka owych czasów.
Jedna z najbardziej radykalnych opowieści o pisaniu i czytaniu, ekstazie języka. I o samej literaturze, dla której można nawet stracić życie.
Autor pokazuje różne postawy wobec systemu – w sposób pogłębiony i dojrzały, daleki od współczesnych wyobrażeń o przeszłości.
Powieść jest przeciwieństwem tego, jak swoje straszne historie tworzy autor Stephen King.
Lektura obowiązkowa.
Ten rodzaj publikacji rządzi się swoimi prawami i trudno wymagać, by dawał nam pogłębiony obraz polskiego społeczeństwa.
Obrazy codzienności zawarte w powieści zostają w pamięci.
Książka Bärfussa to znakomita powiastka filozoficzna.
Schudrich odsłania pewne tajemnice o dużej wadze dla historyka.
Największą siłą tych opowiadań jest nie złożoność czy świeżość fantastycznych wizji, ale po prostu świetne pióro.
Czy o mleczarzach powinni pisać tylko mleczarze? Niekoniecznie.
Ta krwawa opowieść jest kontynuacją poprzedniej książki Andrzeja Dziurawca „Bastard”.
Autorka stworzyła balladę zbójnicką o życiu i śmierci, połączonych ze sobą w zapasach, w których jednak to życie jest silniejsze.
Autor pokazuje hiszpański fenomen lat 90., czyli miasta widma, bez dojazdu i infrastruktury, i w rezultacie bez ludzi.