Recenzja serialu: „Katla”, reż. Baltasar Kormákur
Rok po wybuchu wulkan Katla jest wciąż aktywny, a leżące u jego stóp miasteczko pokryte pyłem.
Rok po wybuchu wulkan Katla jest wciąż aktywny, a leżące u jego stóp miasteczko pokryte pyłem.
Od pierwszych minut serialu wiadomo, że to dzieło Stephena Kinga.
Historia opowiada o dzisiejszym Izraelu, w którym nowoczesność sąsiaduje z rytuałami sprzed wieków.
Czwarty sezon „Terapii” pojawia się dekadę po trzecim i pokazuje, jak wielkie zmiany dokonały się przez ten czas w USA i na świecie.
Duńska produkcja ostentacyjnie nie wdzięczy się do widza, ale jest znacznie więcej powodów, żeby ją docenić.
Fabuła zrealizowanego przez BBC serialu na pierwszy rzut oka może wydawać się znajoma.
Niezaprzeczalny urok obsady i ciekawy wizualnie świat fantasy przyciągają.
Serial okrzyknięty najlepszą pandemiczną produkcją wreszcie trafia do Polski.
Podstawowe problemy pozostają bez zmian: brak świeżości i brak wiarygodności.
Zapowiadany przez Netflix pochód oryginalnych polskich produkcji rozpoczyna komedia romantyczna w odcinkach.
Ta mieszanka eskapizmu i konserwatyzmu to doskonały przepis na bezsenną albo pełną koszmarów noc.
Scenarzysta z Danii i reżyser z Islandii stworzyli osadzony na norweskim odludziu współczesny western.
Diabeł ma twarz urzędnika w odprasowanym garniturze i gospodyni domowej, ledwo skrywającej nienawiść za sztucznym uśmiechem.
Niby nic odkrywczego – w małym, prowincjonalnym miasteczku, w którym wszyscy się znają od pokoleń, giną młode kobiety, śledztwo prowadzi lokalna policjantka, trzeba odfajkować pewną liczbę mylnych tropów, jest rodząca się więź z przydzielonym spoza miasta partnerem (Evan Peters), na jaw wychodzą tajemnice.
Peck pyta o stan naszej wiedzy, o skutki wyparcia i przeinaczania faktów.
Charles Sobhraj zasłynął jako oszust i seryjny morderca, który w latach 70. zabijał przede wszystkim amerykańskich i europejskich turystów podróżujących po Azji.
Superbohaterska saga z humorem i nerdowskim zacięciem zgrabnie rozwija wątki zaczerpnięte z komiksu.
Sama historia dobrze oddaje piekło, jakie kobietom i różnym mniejszościom funduje konserwatywne, patriarchalnie rządzone społeczeństwo.
Amerykański sen, przynajmniej dla bohaterów serialu, okazuje się ułudą zbudowaną na zdradzie, krwi i banalnych błędach popełnianych przez przeciwników.
Z serialu dowiemy się, kim są ojcowie założyciele serwisów społecznościowych 4chan i 8chan.