Recenzja serialu: „Invincible”, reż. Jeff Allen, Nick Simotas
Superbohaterska saga z humorem i nerdowskim zacięciem zgrabnie rozwija wątki zaczerpnięte z komiksu.
Superbohaterska saga z humorem i nerdowskim zacięciem zgrabnie rozwija wątki zaczerpnięte z komiksu.
Sama historia dobrze oddaje piekło, jakie kobietom i różnym mniejszościom funduje konserwatywne, patriarchalnie rządzone społeczeństwo.
Amerykański sen, przynajmniej dla bohaterów serialu, okazuje się ułudą zbudowaną na zdradzie, krwi i banalnych błędach popełnianych przez przeciwników.
Z serialu dowiemy się, kim są ojcowie założyciele serwisów społecznościowych 4chan i 8chan.
Nowy serial polskiego Canal+ jest efektem organizowanych przez nadawcę warsztatów scenariuszowych.
Serial był pierwszą dużą produkcją startującej latem ubiegłego roku amerykańskiej platformy Peacock i zarazem pierwszą, którą ta skasowała po pierwszym sezonie.
Nastoletni narkomani są piękni i stylowi nawet na dnie heroinowego nałogu, prostytuujący się, żebrzący czy zaliczający blackouty w dworcowej toalecie.
Udało się zachować klimat oryginału.
Kolejny po dwuczęściowym „Leaving Neverland” dokument HBO dający głos ofiarom nadużyć seksualnych i manipulacji ze strony bożyszczy popkultury i opinii publicznej.
Niemiecki scenarzysta Philip Koch pod wpływem brexitu stworzył serial o Europie podzielonej na walczące ze sobą plemiona.
Serialowa adaptacja powieści Igora Brejdyganta to połączenie kryminału i thrillera sensacyjnego, a jeszcze bardziej – połączenie ogranych wątków i motywów, zaprezentowanych w wersji dociśniętej do ściany.
Można po prostu słuchać, patrzeć i mieć z tego wielką przyjemność.
Pięć odcinków łączących elementy filmu przyrodniczego i popularnonaukowego.
Autor pokazuje całą dekadę zmagań z AIDS.
Intertekstualne zabawy dla fanów oryginału, realizacja na najwyższym poziomie, piękne ujęcia Paryża.
Produkcja TVN, która zaskakuje, w obu znaczeniach tego słowa.
Twórcy „Mostu nad Sundem” zamienili Skandynawię na powojenny Berlin, by w jego gruzach osadzić historię kryminalną o międzynarodowym potencjale.
Mało w „Osieckiej” miejsca na subtelności, za to dużo się tu śpiewa i dużo pije.
Autorskie podsumowanie 2020 roku na rynku seriali.
Niewyszukana, ale poszukiwana w tym roku, rozrywka eskapistyczna.