szpitale
-
Archiwum Polityki
Szpitalny tropik
5.08.2006 -
Archiwum Polityki
Gruszki na wierzbie
10.06.2006 -
Archiwum Polityki
Szpital przemienienia imienia
22.04.2006 -
Archiwum Polityki
Inkubatory nadziei
Kiedy się urodzi, będzie takie malutkie, że ledwo widoczne spomiędzy plątaniny kroplówek, cewników i respiratorów. Czasem, jeśli lekarz pozwoli, matka wcześniaka weźmie go na ręce, potrzyma na piersi, ma taką możliwość od niedawna. A potem znów odda dziecko szpitalowi, wróci do domu i, żeby nie zwariować, bezgranicznie zaufa lekarzom i pielęgniarkom.
24.12.2005 -
Archiwum Polityki
W kolorowej pościeli
Operacja przegrody nosa – najwcześniej we wrześniu. Usunięcie zaćmy – zapisy na przyszły rok. Likwidacja żylaków – dwa lata czekania. Nie, to nie jest kolejka w publicznej służbie zdrowia. Tyle trzeba czekać w szpitalach prywatnych, jeśli chcemy skorzystać z ich usług w ramach normalnego ubezpieczenia. Co innego – poza tymi ramami.
30.04.2005 -
Archiwum Polityki
Leczą, nie liczą
Sejm odrzucił projekt ustawy, która miała pomóc szpitalom w spłacie długów, ale pod pewnymi warunkami. Prezydent wniósł ten sam projekt w wersji łagodniejszej, bo coś trzeba zrobić. Od lat robimy tylko coś.
26.02.2005 -
Archiwum Polityki
Głodówka nie uleczy
19.02.2005 -
Archiwum Polityki
Ścieżka zdrowia
Koniec roku to dramat pacjentów, których szpitale nie chcą leczyć z powodu braku pieniędzy. Podjęte próby ominięcia tego problemu uznano za bezprawne, bo żyjemy w kraju, w którym za operację wolno zapłacić jedynie pod stołem. Pozostaje czekanie w kolejkach. Ale kto ma te kolejki ustawiać?
11.12.2004 -
Archiwum Polityki
Uciec przed zawałem
Rozmowa z prof. Mirosławem Dłużniewskim, przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego VIII Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
18.09.2004 -
Archiwum Polityki
Wąż Eskulapa w kieszeni
Długi służby zdrowia przekraczają już 8 mld zł, a to oznacza, że komuś tych pieniędzy nie zapłacono. Szpitale mogą liczyć przynajmniej na współczucie. Setkom dostawców pozostaje dramatyczna walka o własne pieniądze, często z aroganckim i cynicznym dłużnikiem.
21.08.2004