sztuki wizualne
-
Archiwum Polityki
Wenus w szmatach
Jeśli współczesna sztuka włoska z czymś się Polakom kojarzy, to zapewne z nazwiskiem Maurizio Cattelana, autora oprotestowanej na wszelkie sposoby rzeźby przedstawiającej papieża przygniecionego meteorem. Teraz mamy szansę dowiedzieć się dużo więcej dzięki imponującej wystawie „Włoski belweder” otwartej niedawno w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Nawiasem mówiąc kurator ekspozycji, słynny krytyk sztuki Achille Oliva, nie włączył do prezentacji żadnej pracy Cattelana.
7.07.2001 -
Archiwum Polityki
Idylle, sielanki, bachanalia
W Muzeum Narodowym w Warszawie otworzono wystawę dorobku przedwojennego ugrupowania artystycznego RYTM. Jest to ekspozycja nostalgiczna, albowiem rozbudza nasze wspomnienia o takich właściwościach i wartościach sztuki, które już chyba ostatecznie należą do świata przeszłego. Wystawę obejrzałem bezpośrednio po Biennale Sztuki w Wenecji i poczułem się tak, jakbym z dyskoteki techno trafił na noworoczny bal do Wiednia.
30.06.2001 -
Archiwum Polityki
Wylansować, wykorzystać, wyrzucić
„Artysta to ktoś, kto produkuje rzeczy, których ludzie nie potrzebują, ale którymi – z różnych powodów – on chce ich obdarowywać” – ta sentencja Andy’ego Warhola nieustannie krążyła mi po głowie w czasie zwiedzania tegorocznego weneckiego Biennale Sztuki, największego na świecie spędu artystów, kuratorów, krytyków sztuki i właścicieli galerii. I do końca nie znalazłem odpowiedzi na pytanie: kto też da się tymi produktami wyobraźni obdarować.
23.06.2001 -
Archiwum Polityki
Żelazny anioł
Największy anioł ziemi wciąż budzi spory. Pojawił się w 1998 r. tam, gdzie ludzie przez kilkaset lat wydobywali węgiel. Kopalnie zamknięto na początku lat 70., pozostały po nich zapadające się tunele i górnicza łaźnia, a obok ruchliwa autostrada A1, biegnąca z południa na północ Anglii.
9.06.2001 -
Archiwum Polityki
Piękne sztuki
Po drugiej wojnie światowej nie powstało w Polsce ani jedno muzeum sztuki współczesnej. To fakt wstydliwy, niechlubny, wręcz kompromitujący. A gdy wreszcie pojawiła się szansa, by takie muzeum zaprojektował dla Warszawy bodaj najciekawszy dziś architekt świata Frank Gehry, okazało się, że pomysł bynajmniej nie budzi powszechnego entuzjazmu. A zatem jest czy nie jest nam potrzebny nowy obiekt, w którym prezentowano by sztukę nowoczesną?
26.05.2001 -
Archiwum Polityki
Obiektyw we krwi
W stołecznej galerii Zachęta trwa retrospektywna wystawa World Press Photo. Zebrano na niej nagrodzone zdjęcia z blisko pięćdziesięcioletniej historii tego bodaj najsłynniejszego na świecie konkursu fotografii prasowej. Dwieście dwadzieścia fotogramów zdaje się przekonywać, że nasz świat niechybnie urządzić musiał zły szatan, a nie dobry Bóg. Trudno wyobrazić sobie większe nasycenie światłoczułego papieru świadectwami ludzkiej nienawiści, głupoty, nietolerancji, sadyzmu, bólu, tragedii, cierpienia.
12.05.2001 -
Archiwum Polityki
Niebieski na zielono
Witalij Komar i Aleksandr Melamid, dwaj rosyjscy artyści od lat zamieszkali w Stanach Zjednoczonych, pełnią we współczesnej sztuce tę samą rolę co klowni w cyrku: przedrzeźniają, ośmieszają, wykpiwają. Używają pędzla nie ku chwale malarstwa, ale by je demistyfikować, ujawnić, jak względne są wszelkie hierarchie, porządki, kryteria oceny. Balansują przy tym – trzeba przyznać, iż niezwykle sprawnie – na granicy sztuki i zgrywy, poważnego przesłania i zwykłego wygłupu. I tak od ponad trzydziestu już lat.
5.05.2001 -
Archiwum Polityki
Klocki Paula Klee
Dla smakoszy Szwajcaria to kraj sera, dla dzieci – czekolady, dla snobów – zegarków, dla etyków – uczciwości, dla katolików – papieskiej gwardii. Dla miłośników sztuki zaś to przede wszystkim ojczyzna Paula Klee. Pierre Courthion w „Słowniku malarstwa nowoczesnego” pisał z zadziwiającym – jak na Francuza wystawiającego ocenę Szwajcarowi – uniesieniem: „Klee objawił się niemal jak cud”. I dodawał: „Od sławnego XV wieku kraje germańskie nie zrodziły drugiego malarza tej miary”.
21.04.2001 -
Archiwum Polityki
Współrzędne Otwocka
Efektownie żegna się z Zachętą Anda Rottenberg. Zorganizowana już po jej dymisji wystawa prac Mirosława Bałki (laureata Paszportu „Polityki”) to jedna z najciekawszych propozycji artystycznych ostatnich lat w stolicy. To, co proponuje artysta, jest nie tylko perfekcyjnie zaaranżowane, ale mądre i poruszające. Z pozoru surowe jak pustelnicza cela, w gruncie rzeczy stanowi dla zwiedzających rebus jak z egzaminu na członka Mensy.
7.04.2001 -
Archiwum Polityki
Znowu awangarda
Parę miesięcy temu stała się rzecz straszna: Szwajcar zorganizował w naszej narodowej galerii wystawę polskiej sztuki. Ten eksperyment nie miał prawa się udać; w efekcie szefowa galerii podała się do dymisji. Teraz próbę ponowiono: w stołecznej Królikarni, będącej filią Muzeum Narodowego, otwarto wystawę współczesnej naszej sztuki widzianej oczyma Niemców. Czy i tym razem skończy się skandalem? Na szczęście chyba nie, choć poseł Tomczak z pewnością miałby co demolować.
31.03.2001